- W piątek, 2 stycznia 2026 roku, turyści wracający po Sylwestrze spod Tatr utknęli w gigantycznych korkach. Najtrudniejsza sytuacja panuje na Zakopiance.
- Przejazd z Zakopanego do Krakowa wydłużył się do prawie trzech godzin. Utrudnienia występują również na drodze krajowej nr 49 z Bukowiny Tatrzańskiej w stronę Nowego Targu.
- Policja apeluje do kierowców o cierpliwość i sugeruje, aby w miarę możliwości przełożyć powrót na godziny popołudniowe lub wieczorne.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Zakopianka stanęła w korku
Turyści, którzy zdecydowali się przywitać Nowy Rok w Zakopanem i okolicach, w piątek 2 stycznia masowo ruszyli do domów. Już przed południem dało się odczuć skutki wzmożonego ruchu. Szczególnie trudna sytuacja panuje na Zakopiance, gdzie utworzył się potężny zator na odcinku prowadzącym do Nowego Targu. W rezultacie czas przejazdu spod Giewontu do węzła autostradowego w Krakowie wydłużył się do blisko trzech godzin, czyli dwukrotnie dłużej niż zazwyczaj.
Trudna sytuacja na DK49 i apel policji
Problemy nie omijają również kierowców na drodze krajowej nr 49. Na trasie z Bukowiny Tatrzańskiej w kierunku Nowego Targu samochody poruszają się w ślimaczym tempie, tworząc długi sznur pojazdów. W związku z paraliżem komunikacyjnym policja apeluje do zmotoryzowanych, którzy jeszcze nie wyruszyli w drogę, o cierpliwość. Funkcjonariusze sugerują, aby w miarę możliwości przełożyć powrót na godziny popołudniowe lub wieczorne, kiedy natężenie ruchu powinno być mniejsze.