- Służbowy pojazd krakowskiej jednostki uderzył w stojący na chodniku samochód.
- Badanie alkomatem wykazało obecność alkoholu w organizmie kierującego funkcjonariusza.
- Szef straży zapowiada surowe kary i zmianę wewnętrznych procedur.
- Trwa postępowanie, które ma wyjaśnić szczegóły tego incydentu i definitywnie zamknąć sprawę.
Funkcjonariusz doprowadził do zderzenia
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątkowy wieczór 20 lutego u zbiegu ulic Lea i Kijowskiej. Kierujący służbowym pojazdem stracił panowanie nad autem i uderzył w zaparkowany na chodniku samochód osobowy. Na miejsce wezwano policję, która szybko ustaliła okoliczności kolizji. Okazało się, że przyczyną utraty kontroli była nadmierna prędkość, niedostosowana do panujących warunków drogowych. Badanie alkomatem, o którym poinformowała podkomisarz Iwona Szelichiewicz, wykazało u sprawcy 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Reakcja komendanta i widmo zwolnienia
Reakcja przełożonych była natychmiastowa. Komendant Straży Miejskiej w Krakowie podjął decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. Jego celem jest wyciągnięcie surowych konsekwencji służbowych, co najprawdopodobniej zakończy się zwolnieniem niesubordynowanego funkcjonariusza z pracy. Władze jednostki chcą też zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości, wprowadzając obowiązkowe badania trzeźwości dla wszystkich strażników rozpoczynających zmianę.
- Mimo, iż wczorajsze zdarzenie miało charakter incydentalny, komendant podjął decyzję o wprowadzeniu zmian w wewnętrznych przepisach jednostki, mających na celu systemowe kontrole trzeźwości strażników rozpoczynających służbę – podała straż miejska.