Spis treści
- Najwyższy poziom ostrzeżeń przed ekstremalnymi temperaturami obowiązuje w regionie lubelskim i podkarpackim, gdzie do środowego wieczora (godz. 20:00) termometry wskażą od 33 do 37 stopni Celsjusza.
- Niższe stopnie alertów obejmują siedem kolejnych województw, gdzie do środy utrzymają się upały sięgające 33 stopni Celsjusza.
- Na przeważającym obszarze Polski synoptycy zapowiadają groźne nawałnice z ulewami do 55 mm, porywistym wiatrem do 115 km/h i opadami gradu, które potrwają do późnej nocy.
Gdzie upały uderzą najmocniej? Alerty IMGW dla Polski
Trzeci, najwyższy stopień ostrzeżeń meteorologicznych przed morderczym gorącem dotyczy obecnie mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego. Na tych terenach słupki rtęci poszybują do skrajnie niebezpiecznych wartości rzędu 33-37 stopni Celsjusza. Takie warunki stanowią ogromne ryzyko zdrowotne dla osób starszych, przewlekle chorych oraz najmłodszych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zaznacza, że ten stan utrzyma się do godziny 20:00 w środę, 1 lipca.
Sytuacja wygląda nieco lepiej w pozostałych częściach kraju, choć temperatury nadal będą bardzo uciążliwe. Drugi stopień zagrożenia wydano dla województwa opolskiego, śląskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego oraz wybranych fragmentów Mazowsza, Podlasia i Małopolski, gdzie prognozowane są upały wynoszące nawet 33 stopnie Celsjusza. Te ostrzeżenia również wygasną w środę wieczorem. Z kolei pierwszy, najniższy stopień obowiązuje w północnych częściach Mazowsza i Podlasia, przynosząc temperatury w granicach 29-32 stopni Celsjusza.
Gwałtowne burze, grad i wiatr do 115 km/h. Prognoza IMGW
Ekstremalnym temperaturom będą towarzyszyć potężne wyładowania atmosferyczne. Drugi stopień zagrożenia obejmuje województwa: podlaskie, mazowieckie, świętokrzyskie, lubelskie, podkarpackie, śląskie, łódzkie, małopolskie oraz części warmińsko-mazurskiego i opolskiego. „Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 35 mm do 55 mm oraz porywy wiatru do 100 km/h, lokalnie do 115 km/h. Miejscami grad. Najsilniejsze zjawiska wystąpią późnym popołudniem i wieczorem” – czytamy w oficjalnym komunikacie IMGW. Taka pogoda może prowadzić do lokalnych podtopień, poważnych uszkodzeń infrastruktury oraz łamania drzew.
Nieco słabsze, ale wciąż ryzykowne zjawiska obejmą Dolny Śląsk oraz fragmenty Wielkopolski, Opolszczyzny, Ziemi Lubuskiej i Kujaw, gdzie obowiązuje pierwszy stopień ostrzeżeń przed burzami. W tych miejscach wiatr rozpędzi się do 85 km/h, a opady wyniosą maksymalnie 35 mm, choć niewykluczony jest również grad. Na wschodzie Polski niebezpieczna aura może utrzymać się nawet do godziny 3:00 w nocy ze środy na czwartek (1/2 lipca). Ponadto w niektórych częściach województwa pomorskiego wprowadzono alerty pierwszego stopnia przed intensywnym deszczem z burzami, gdzie suma opadów może wynieść od 30 do 50 mm, a wiatr osiągnie prędkość 80 km/h.
Ostrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przed brakiem prądu
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa natychmiast zareagowało na prognozy, rozsyłając wiadomości SMS do osób przebywających na zagrożonych obszarach. W komunikacie podano: „Uwaga! Dziś i jutro (1.07/2.07) prawdopodobne intensywne opady deszczu, silny wiatr i burze. Możliwe przerwy w dostawie prądu. Unikaj otwartych przestrzeni”. Tego rodzaju ostrzeżenia otrzymali użytkownicy telefonów komórkowych w aż jedenastu województwach: lubuskim, lubelskim, podkarpackim, śląskim, świętokrzyskim, łódzkim, opolskim, podlaskim, mazowieckim, małopolskim oraz warmińsko-mazurskim.
Przedstawiciele Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przypominają, że podczas tak silnych nawałnic i wiatru absolutnie należy unikać przebywania na otwartym terenie. Eksperci tłumaczą, że najniższy alert meteorologiczny oznacza możliwość wystąpienia groźnej aury sprzyjającej zniszczeniom, podczas gdy trzeci stopień przewiduje zjawiska o rozmiarach katastrof zagrażających bezpośrednio zdrowiu i życiu. Drugi poziom to z kolei wyraźna prognoza wystąpienia takich zdarzeń. W obliczu nadciągającego załamania pogody zachowanie zdrowego rozsądku i ostrożności jest po prostu kluczowe.