Spis treści
Głośne dźwięki w Tatrach. TPN wyjaśnia przyczynę
Wraz z nadejściem jesieni tatrzańskie lasy wypełniają się... rykami! Ale spokojnie, to nie niedźwiedzie ruszające do ataku na turystów, tylko efekt rozpoczęcia okresu godowego jeleni, który nazywany jest rykowiskiem. Mocne porykiwania docierają do turystów na szlakach, a najwyraźniej słychać je wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.
Tatrzański Park Narodowy postanowił rozwiać wątpliwości miłośników gór, tłumacząc to zjawisko.
„Kto teraz ryczy w tatrzańskich lasach? To nie niedźwiedzie. To jelenie mają teraz ważne sprawy na głowie 🙃🦌” – przekazał TPN.
Rykowisko jeleni w Tatrach trwa w najlepsze
Zazwyczaj rykowisko rusza w pierwszej połowie września i zajmuje zwierzętom około trzydziestu dni. W tym czasie byki wydają z siebie mocne, specyficzne tony. Służy to nie tylko uwodzeniu samic, ale też stanowi jasny sygnał dla innych samców o zajęciu danego rewiru. Niekiedy to także otwarte wyzwanie rzucone potencjalnym rywalom do stoczenia pojedynku.
Eksperci z TPN zaznaczają, że mimo widowiskowości rykowiska, nie wolno zakłócać spokoju dzikich mieszkańców parku. Najbezpieczniej dla obu stron jest nasłuchiwać i podglądać jelenie ze sporego dystansu.
"W najbliższych tygodniach warto mieć w Tatrach nie tylko oczy, ale i uszy szeroko otwarte. Pamiętajmy jednak, że rykowisko najlepiej obserwować - i podsłuchiwać - z dystansu. Nie zbliżajmy się do jeleni i łań, nie próbujmy zwracać ich uwagi i pod żadnym pozorem ich nie dokarmiajmy. W końcu nie wypada przeszkadzać w randkowaniu 😉"
Zdecydowanie odradza się podchodzenie do jeleni, celowe prowokowanie ich do reakcji czy opuszczanie wytyczonych szlaków dla idealnego zdjęcia jelenia na rykowisku. TPN kategorycznie zabrania też rzucania zwierzętom jakiegokolwiek jedzenia.
Zatem słysząc w nadchodzącym czasie przeraźliwy ryk z głębi lasu, turyści nie powinni panikować. Z dużą dozą prawdopodobieństwa jest to po prostu jeleń.
