Pożar gazociągu i słup ognia na 20 metrów w Krakowie. Prokuratura ma pierwsze hipotezy [GALERIA]

2025-11-18 12:49

To nie był akt dywersyjny — krakowska prokuratura wyklucza, by ktoś celowo podpalił gaz ulatniający się z gazociągu na osiedlu Podwawelskim w Krakowie. Obecnie trwa w tej sprawie śledztwo, dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia mieszkańców osiedla. Oliwa Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie podkreśla, że to będzie bardzo trudne postępowanie. Niemniej śledczy mają już pierwsze hipotezy.

Pożar rozszczelnionej instalacji gazowej na osiedlu Podwawelskim w Krakowie

W poniedziałek, 17 listopada około godziny 4.00 na terenie ogródków działkowych na osiedlu Podwawelskim, przy ul. Komandosów doszło do pożaru w wyniku rozszczelnienia gazociągu średniego ciśnienia. Wysoki słup ognia na około 20 metrów był widoczny nad miastem przez kilka godzin. Jak wskazała Małopolska Policja w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pożaru nie ma zabudowań mieszkalnych. W wyniku pożaru spłonął jedynie drewniany pustostan, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Na miejscu pracowały pogotowie gazowe, straż pożarna i policja.

— Wstępne ustalenia wskazują, że pożar rozszczelnionego rurociągu z gazem, do którego doszło wczoraj, we wczesnych godzinach rannych przy ul. Komandosów w Krakowie nie był spowodowany celowym działaniem osób trzecich. Kiedy po kilku godzinach pożar został ugaszony policjanci pod nadzorem Prokuratora przeprowadzili oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Wstępne ustalenia wskazują, że doszło do awarii i zapłonu a zdarzenie to nie było spowodowane udziałem osób trzecich. Dokładne okoliczności, w jakich doszło do pożaru rurociągu gazowego będą wyjaśniane — przekazała Komenda Miejska Policji w Krakowie.

QUIZ: Krakowskie kurioza i ciekawostki. Jak dobrze znasz dziwne i śmieszne krakoskie problemy?
Pytanie 1 z 10
O sprawie krakowskiego laguna słyszała cała Polska. Czym okazał się być ten niebezpieczny "zwierz", znaleziony na drzewie?

Prokuratura ma hipotezy na temat pożaru gazociągu w Krakowie

Jak przekazała Radiu Eska Oliwa Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej obecnie wykluczono już, że pożar gazociągu był działaniem dywersyjnym. Wykazano za to, że obiekt już wcześniej był rozszczelniony, co zgłaszali gazownicy, jak mieszkańcy osiedla. Prokuratura obecnie ma kilka hipotez na temat tego, jak doszło do pożaru. Zostanie sprawdzone, czy na gazociąg przypadkowo nie wjechał pojazd do wywozu nieczystości albo, czy ktoś nie zaprószył ognia w pobliżu rozszczelnionej rury. W planach śledczy mają także powołanie biegłego z zakresu pożarnictwa. Będzie też ściągana dokumentacja z gazowni odnośnie stanu technicznego rurociągu. 

Kraków Radio ESKA Google News

— Miejsce zdarzenia znajdowało się w pobliżu nieużytkowanej działki, takiego w zasadzie wysypiska i mogło dojść do powstania ogniska pożaru w skutek nagrzania się rurociągu. Przy czym ten rurociąg na pewno był już wcześniej rozszczelniony, co zresztą sygnalizowali gazownicy. Mieszkańcy tej okolicy mówili z kolei o tym, że wyczuwają zapach gazu. Według jednej z hipotez mogło dojść do uszkodzenia przypadkowego przez samochód, który miał wywozić nieczystości z nieruchomości, która tam była położona w pobliżu. Pod uwagę brana jest też taka wersja, że gaz się wydobywał z tej uszkodzonej rury i ktoś przypadkowo zaprószył ogień na przykład rzucając papierosa czy zapałkę — powiedziała Radiu Eska Oliwa Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Słup ognia nad Krakowem. Potężny pożar gazu na popularnym osiedlu:

Słup ognia nad Krakowem. Potężny pożar gazu na popularnym osiedlu