Tragedia na Łazarzu. Atak nożownika na grupę przedszkolaków w Poznaniu. Nie żyje 5-latek
Ta informacja w środowe przedpołudnie zmroziła wszystkim krew w żyłach. Na poznańskim Łazarzu, na ul. Karwowskiego, nożownik zaatakował grupę przedszkolaków. Maluchy z okazji Dnia Listonosza szły ze swoimi opiekunkami na pobliską pocztę, by wysłać pierwszą pocztówkę w swoim życiu...
Starszy mężczyzna wybrał sobie jedną ofiarę, 5-letniego chłopca, i trzykrotnie dźgnął go nożem w klatkę piersiową. Napastnik uciekł, ale szybko został zatrzymany i obezwładniony przez świadków zdarzenia - policjantkę po służbie i kierowcę śmieciarki.
Chłopiec był reanimowany przez opiekunkę z przedszkola, a następnie przez dwa oddziały ratowników medycznych. W stanie krytycznym trafił na stół operacyjny w Szpitalu Klinicznym im. Karola Jonschera. Tam zmarł. Prof. Przemysław Mańkowski, przekazując tę informację mediom, miał łzy w oczach. Rany okazały się zbyt poważne, medycyna nie miała szans.
Nożownik zaatakował przedszkolaki w Poznaniu. Śmierć 5-latka poruszyła mieszkańców. Tak Poznań wspomina ofiarę zbrodni. O 10:00 zatrąbią na jego cześć
Dramat, który rozegrał się w Poznaniu, poruszył wielu. W środę w mediach społecznościowych sprawę w emocjonalnych wpisach skomentowali m. in. Krzysztof Ibisz, Mateusz Borek czy Filip Chajzer. - Jestem sparaliżowany. Nie mogę dojść do siebie po tym co dziś wydarzyło się w Poznaniu…Sercem i modlitwą z rodziną… - napisał ten ostatni.
O zamordowanym 5-latku pamiętają też poznaniacy. Pierwsze znicze i pluszaki w miejscu tragedii pojawiły się niedługo po nadejściu ze szpitala najtragiczniejszej wiadomości. Przez kolejne godziny pojawiały się kolejne znicze, pluszaki, kwiaty czy laurki. Ludzie w zadumie, często pogrążeni w modlitwie, żegnali chłopca.
Poznański Apel Zmotoryzowanych zaplanował wydarzenie, które ma upamiętnić tego młodego człowieka, któremu brutalnie przerwano życie. - Dziś około godziny 10.00 na Łazarzu zostało zamordowane 5-letnie dziecko. Oddajmy mu hołd i nigdy nie dopuśćmy, by agresywni ludzie byli nam obojętni. Reagujmy! - napisano w środę w mediach społecznościowych. W czwartek, dokładnie po 24 godzinach od tej tragedii, kierowcy w Poznaniu mają zacząć trąbić.
Listen on Spreaker.