Prokuratorka potrąciła matkę wracającą po dziecko. Sąd Najwyższy podejmie decyzję

2026-03-10 17:22

Rodzina zmarłej Doroty Bejgier (28 l.) z Sieniczna pod Olkuszem od ponad roku czeka na sprawiedliwość. Wypadek miał miejsce w listopadzie 2024 roku na DK 94. Młoda matka została śmiertelnie potrącona przez auto, za kierownicą którego siedziała Magdalena Z., prokuratorka z Sosnowca.

Tragiczny wypadek pod Olkuszem. Sąd Najwyższy zdecyduje o immunitecie

Do zdarzenia doszło pod koniec listopada 2024 roku w Sienicznie. Magdalena Z., pełniąca funkcję prokuratora w Sosnowcu, potrąciła idącą po dziecko do szkoły 28-letnią Dorotę Bejgier. Od momentu tragedii upłynęło kilkanaście miesięcy, jednak sprawczyni nie poniosła dotąd konsekwencji karnych ze względu na chroniący ją immunitet.

Jak ustalił "Super Express", posiedzenie Sądu Najwyższego w sprawie ewentualnego uchylenia immunitetu prokuratorce wyznaczono na 8 kwietnia. Rzeczniczka krakowskiej Prokuratury Okręgowej Oliwia Brożek-Michalec, wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem, że procedura wymaga zaangażowania Sądu Najwyższego w każdym przypadku dotyczącym sędziego lub prokuratora.

28-letnia Dorota wspólnie z partnerem opiekowała się siedmioletnią Mają, która rozpoczęła naukę w pierwszej klasie. Feralnego dnia kobieta szła odebrać córkę po lekcjach. Rodzina mieszkała na obrzeżach Sieniczna, tuż przy ruchliwej trasie DK 94 łączącej Kraków z Olkuszem.

„Wnuczka szła poboczem, by dojść do chodnika musiała przejść kawałek, może kilkadziesiąt metrów. Wypadek wydarzył się niemal przed domem. Dorotę dosłownie zmiotło z powierzchni jezdni, przeleciała chyba kilkanaście metrów i upadła po drugiej stronie ulicy. Siła uderzenia musiała być duża. Dorotka szła poboczem drogi, nawet nie zdążyła dojść do chodnika”

– relacjonuje w rozmowie z "Super Expressem" pani Kazimiera, babcia zmarłej.

Kobieta stara się teraz zastąpić matkę siedmioletniej dziewczynce, choć wie, że to zadanie niezwykle trudne.

„Prawnuczka tak bardzo płakała po śmierci mamy, były bardzo ze sobą związane. A teraz...”

– dodaje z bezradnością. Ból bliskich potęguje świadomość, że kobieta kierująca autem uniknęła dotąd jakiejkolwiek kary.

Wypadek w Sienicznie
Sonda
Co jeszcze można zrobić, by wypadków na polskich drogach było mniej?