Dwójka mężczyzn prawie rok temu usłyszała w sądzie pierwszej instancji wyrok 5,5 lat pozbawienia wolności - to po rozwieszaniu w polskich miastach nalepek werbujących do grupy najemniczej. Apelacje wpłynęły z obu stron - prokuratura domaga się dla dwójki mężczyzn 8 lat pozbawienia wolności.
Uważamy, że kara łączna osmiu lat pozbawienia wolności będzie bardziej adekwatna do charakteru czynów, jakie zarzucono oskarżonym, w szczególności społecznej szkodliwości tych czynów - jednego, jak i drugiego, oraz do celów, jakie kara ta powinna w tym przypadku osiągnąć, a w szczególności do tego, by wskazać osobom chcącym współpracować z obcym wywiadem, że tego rodzaju działalność jest nieopłacalna i rzeczywiście grozi w Polsce za to surowa kara pozbawienia wolności - mówi prokurator Tomasz Dudek.
O wypowiedź poprosiliśmy też mecenasów oskarżonych Andreja G. i Aleksieja T., jednak odmówili oni udzielenia komentarza. Mężczyźni usłyszeli dwa poważne zarzuty.
Mówimy o czynach udziału w międzynarodowym Związku Zbrojnym, mającym na celu popełnienia przestępstw o charakterze terrorystycznym oraz o działalności szpiegowskiej, działalności w ramach obcego wywiadu na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej oraz prowadzenie zaciągu do zabronionej przez prawo międzynarodowej służby najemnej oraz propakowanie symboli w napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Rozwieszanie tych plakatów tak znacznej ilości służyło właśnie tym wszystkim celom i były przejawem takiej działalności nazwanej w postaci wojny hybrydowej, którą sąd trafnie zinterpretował jako formę działalności na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej - dodaje prokurator Dudek.
Dyskusja na sali rozpraw skupiała się m.in. na definicji "wojny hybrydowej" - zdaniem mecenasa Dariusza Tokarczyka to pojęcie nie ma definicji w prawie.
[...] Pojęcie wojny hybrydowej nie jest kategorią prawną, jest kategorią politologiczną. Jeżeli chodzi o kwestie wojny hybrydowej, na ten temat może się wypowiadać jakiś międzynarodowy trybunał - i się wypowiedział, ale nie może to stanowić podstawy do gołosłownych, bezpośrednich dowodów twierdzeń, że oskarżeni byli świadomymi uczestnikami tej wojny hybrydowej - mówił mec. Tokarczyk.
Ostateczny wyrok w sprawie najemników z Grupy Wagnera powinniśmy poznać już 9-go lutego.