- Sąd Najwyższy 25 czerwca rozpatrzy kasację prokuratury od wyroku uniewinniającego Roberta J. w sprawie zabójstwa studentki Katarzyny Z., znanej jako "sprawa Skóry".
- W 2022 r. Sąd Okręgowy skazał Roberta J. na dożywocie, jednak Sąd Apelacyjny w Krakowie uniewinnił go, wskazując na nieusuwalne wątpliwości i zasadę rozstrzygania ich na korzyść oskarżonego.
- Prokuratura Krajowa złożyła kasację, zarzucając 23 rażące naruszenia prawa procesowego i oceniając wyrok uniewinniający jako niesłuszny i wewnętrznie sprzeczny.
- Robert J., który spędził 7 lat w areszcie, domaga się 22,5 mln zł zadośćuczynienia za niesłuszne zatrzymanie, a proces w tej sprawie rozpoczął się w lutym.
Makabryczna „sprawa Skóry” w Sądzie Najwyższym. Prokuratura złożyła kasację
Sąd Najwyższy rozpatrzy kasację prokuratury w sprawie Roberta J., oskarżonego o brutalne zabójstwo studentki Katarzyny Z. Przypomnijmy, że w II instancji mężczyzna został uniewinniony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie. Termin rozprawy kasacyjnej został wyznaczony na 25 czerwca, co potwierdził Maciej Brzózka z zespołu prasowego SN, cytowany przez PAP. Prokuratura Krajowa wskazuje na „liczne, rażące naruszenia prawa procesowego”, formułując aż 23 zarzuty, z czego pięć dotyczy bezwzględnych przyczyn uchylenia orzeczenia.
Sprawa, która zyskała kryptonim „Skóra”, jest jedną z najbardziej makabrycznych i zagadkowych w historii polskiej kryminalistyki. Mowa o morderstwie 23-letniej Katarzyny Z., której okaleczone szczątki, w tym fragmenty skóry, zostały wyłowione z Wisły w Krakowie pod koniec lat 90. Przez lata śledztwo prowadzone przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie nie przynosiło przełomu. Dopiero po latach postawiono zarzuty Robertowi J., który został aresztowany.
Od dożywocia do uniewinnienia. Sensacyjny zwrot akcji w sprawie Roberta J.
W 2022 roku Sąd Okręgowy w Krakowie uznał Roberta J. winnym zabójstwa młodej kobiety i zbezczeszczenia jej zwłok, skazując go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wydawało się, że po dekadach poszukiwań sprawiedliwość w końcu zatriumfowała. Jednakże, w październiku 2024 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie podjął sensacyjną decyzję o uniewinnieniu mężczyzny. Sąd, powołując się na fundamentalną zasadę prawa procesowego „in dubio pro reo” (w razie nieusuwalnych wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego), stwierdził, że „nie ma przekonania ani o winie, ani o niewinności Roberta J.”.
Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Marek Długosz, tłumaczył wówczas, że „wyrok uniewinniający nie oznacza, że sąd jest absolutnie przekonany, że oskarżony nie popełnił tej zbrodni, którą mu zarzucono. Wyrok uniewinniający w tej sprawie zapadł, bo musiał taki zapaść wedle reguł prawa procesowego, ponieważ sąd nie jest również absolutnie przekonany, że oskarżonemu została wina udowodniona, że możemy w sposób absolutnie pewny przyjąć, że oskarżony dokonał zabójstwa pokrzywdzonej”.
Prokurator Piotr Krupiński, tuż po ogłoszeniu wyroku, zapowiedział złożenie kasacji, nazywając orzeczenie „niesłusznym i niesprawiedliwym”, a jego uzasadnienie „wewnętrznie sprzecznym”. Z drugiej strony, obrońca Roberta J., mec. Łukasz Chojniak, podkreślał dramatyczny los swojego klienta, który spędził siedem lat w areszcie. W lutym bieżącego roku Robert J. rozpoczął przed Sądem Okręgowym w Katowicach proces o zadośćuczynienie. Mężczyzna domaga się astronomicznej kwoty 22,5 miliona złotych za niesłuszne aresztowanie.