Miał brać udział w nielegalnym wyścigu. 20-latek z BMW z zarzutem!

2026-10-06 20:49

Pojawiają się kolejne fakty w związku z potrąceniem 50-latka w Nowym Sączu. Organy ścigania postawiły zarzuty 20-letniemu kierowcy BMW za udział w niedozwolonym wyścigu aut, który skończył się tragicznie. Wniosek o tymczasowy areszt trafił do sądu, a kluczowe posiedzenie odbędzie się w środę.

Wyrzuciło go w powietrze! Pieszy zginął na pasach. Młody kierowca pędził lewym pasem
Autor: brd24.pl/ Archiwum prywatne

20-letni mężczyzna trafił w ręce organów ścigania po tragicznym potrąceniu, które miało miejsce w sobotę (3 października) o 17.30 na ulicy Piłsudskiego w Nowym Sączu. Jak przekazała we wtorek prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej, 20-latek otrzymał zarzut uczestnictwa w nielegalnym rajdzie ulicznym.

Młody mężczyzna kierujący BMW przedstawił już swoją wersję zdarzeń. Z jego relacji wynika, jak wyglądał początek trasy oraz sam moment tragicznego potrącenia. Prokuratura milczy na temat szczegółów zeznań, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa.

Nowy Sącz: Kiedy dokładnie zaczął się wyścig na ulicach miasta?

Śledczy wstępnie założyli, że kierujący BMW dojechał do pasów tuż po tym, jak poprzedzający go Volkswagen uderzył w 50-latka. Pojazd marki BMW stanął tuż przed pasami.

Funkcjonariusze pracują teraz nad szczegółowym zrekonstruowaniem trasy obu aut. Analizowane są momenty startu ich wspólnej jazdy oraz prędkości, z jakimi się poruszali. Weryfikacji poddawane są również materiały z kamer monitoringu, a dodatkowe dowody są cały czas zabezpieczane.

Będziemy weryfikować wszystkie okoliczności, w tym, kiedy mężczyźni wspólnie rozpoczęli tę jazdę, w jakich okolicznościach doszło do spotkania i jaki był przebieg tego zdarzenia – powiedziała prok. Justyna Rataj-Mykietyn.

Według ustaleń prokuratury niewykluczone, że w rajdzie brało udział więcej osób.

Z akt śledztwa wynika, że obaj mężczyźni – z BMW i Volkswagena – znali się od półtora roku. Dwudziestolatek miał dotąd czystą kartotekę karną, jednak – podobnie jak drugi uczestnik wyścigu – był w przeszłości karany mandatami za przewinienia za kierownicą, w tym za szybką jazdę.

Kara za takie bezprawne ściganie się to nawet pięć lat pozbawienia wolności. Prokuratura domaga się odizolowania 20-latka w formie tymczasowego aresztowania. Decyzja sądu w tym aspekcie ma zapaść na środowym posiedzeniu rano.

Śmiertelny wyścig w Nowym Sączu. 21-letni kierowca z zarzutami

Jako pierwszy zarzuty usłyszał kierujący Volkswagenem 21-latek, którego ujęto tuż po tragedii. Odpowiada za doprowadzenie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym poprzez udział w ulicznym ściganiu. Decyzją sądu spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

Organy śledcze badają każdy detal dramatu na ulicy Piłsudskiego. Na miejscu działał specjalista zajmujący się odtwarzaniem przebiegu wypadków drogowych. Szacunki na podstawie pierwszych ekspertyz określiły prędkość auta potrącającego. Kompletna opinia od biegłego zamknie ten wątek poszukiwań.

Jak donosiła prokuratura, Volkswagen pędził z szybkością przynajmniej 120 km/h, choć na tym odcinku wolno jechać maksymalnie 60 km/h.

Na horyzoncie pozostają także wyniki badań z krwi 21-latka. Laboratorium analizuje próbki na obecność niedozwolonych środków. Finalne doniesienia toksykologiczne mogą pojawić się za miesiąc.

Tymczasem w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej dokonano we wtorek sekcji ciała 50-latka. Śledczy czekają na podsumowanie tych ustaleń.

Wypadek na pasach w Nowym Sączu

To tragiczne potrącenie miało miejsce w sobotę (3 października) o 17.30 na ulicy Piłsudskiego w Nowym Sączu. 50-latek znajdował się na pasach, wyprowadzając swojego czworonoga.

Auto na prawym pasie zatrzymało się, oddając pieszemu pierwszeństwo. W tym momencie lewym pasem nadjechał Volkswagen kierowany przez 21-latka, omijając auto. Siła uderzenia w pieszego była śmiertelna.

Trwają cały czas dalsze kroki w tym śledztwie, aby dogłębnie wyjaśnić tragiczny w skutkach rajd.

Pokój Zbrodni - Paweł Jemielniak

ROLKI