Tragiczny finał wędrówki na Świnicę. Mężczyzna spadł z dużej wysokości

2026-04-27 17:49

Wyprawa na jeden z najpopularniejszych szczytów Tatr zakończyła się tragicznie. W poniedziałek ze Świnicy runął turysta. Mimo natychmiastowej reakcji służb, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Śmigłowiec TOPR

i

Autor: Grzegorz Mroczka/ CC BY-SA 4.0

Aktualizacja, godz.18:15

Do tragedii doszło w poniedziałek w rejonie Świnicy w Tatrach Wysokich. Według najnowszych ustaleń turysta spadł z dużej wysokości na słowacką stronę masywu.

- Do wypadku doszło w Masywie Świnicy w Tatrach Wysokich. Mężczyzna wędrował z innym napotkanym po drodze wędrowcem. W pewnym momencie spadł kilkaset metrów w stronę Cichej Doliny na Słowacji. Niestety zmarł na miejscu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna poślizgnął się. Jego ciało na prośbę służb słowackich przetransportowali z góry ratownicy Tatrańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - poinformował zakopiański reporter Radia Eska

Wcześniej informowaliśmy:

Tragiczne zdarzenie na Świnicy

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przekazało tragiczne informacje z wysokich partii gór. Na wysokości 2302 m n.p.m., na szczycie Świnicy, doszło do wypadku z najgorszym możliwym skutkiem. Turysta stracił równowagę w wyjątkowo niebezpiecznym terenie.

- W poniedziałek na Świnicy (2302 m n.p.m.) w Tatrach zginął turysta, który - według wstępnych ustaleń - poślizgnął się i spadł na stronę słowacką

- poinformował Polską Agencję Prasową ratownik dyżurny TOPR. Ponieważ turysta upadł na stronę słowacką, do akcji musieli włączyć się ratownicy z sąsiedniego państwa.

Tragedia rozegrała się na samej granicy. Polscy ratownicy od razu zawiadomili Horską Zachranną Służbę, by wspólnie przeprowadzić akcję w niedostępnym rejonie.

Niestety, tego dnia doszło do kolejnego zdarzenia. Chwilę po tragedii na Świnicy, ratowniczy śmigłowiec poleciał w rejon Rysów. Dwie osoby utknęły tuż pod najwyższym szczytem Polski i nie mogły o własnych siłach zejść na dół.

Słoneczna pogoda, zimowe warunki w Tatrach

Mimo pięknej, słonecznej pogody zachęcającej do górskich wycieczek, w wyższych partiach Tatr wciąż panuje zima. Na szczytach zalega śnieg, który o poranku jest zmrożony i bardzo śliski, miejscami występuje też lód. W takich warunkach bardzo łatwo o upadek. Kiedy w ciągu dnia temperatura rośnie, śnieg staje się miękki, zwłaszcza na nasłonecznionych stokach.

Jak podają ratownicy, zagrożenie lawinowe jest niskie, ale wciąż istnieje. W Tatrach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.

"Pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna. Wyzwolenie lawiny jest na ogół możliwe jedynie przy dużym obciążeniu dodatkowym w nielicznych miejscach na bardzo stromych lub ekstremalnych stokach. Możliwe jest samoistne schodzenie małych i średnich lawin"

- czytamy w komunikacie TOPR.

W raporcie dodano również: "Na ogół dogodne warunki. Należy zachować szczególną ostrożność na stokach bardzo stromych lub ekstremalnych."

Źródło: PAP