Werbowali dziewczyny w Beskidach i Krakowie. Polski wątek afery Epsteina wychodzi na jaw. Rząd powołał specjalny zespół

2026-02-05 17:50

Afera Jeffreya Epsteina może mieć powiązanie z Małopolską. Ujawnione w USA dokumenty wskazują, że współpracownicy skompromitowanego miliardera mieli werbować młode dziewczyny w Krakowie i beskidzkich wsiach. Jak zaznacza „Gazeta Wyborcza”, sprawą zajęła się już polska prokuratura. Rząd powołał tajny zespół, który ma sprawdzić, czy ofiarami procederu mogły paść Polki i czy wątek sięga dalej, niż dotąd przypuszczano. Szczegóły poniżej.

Werbowali dziewczyny w Beskidach i Krakowie. Polski wątek afery Epsteina wychodzi na jaw. Rząd powołał specjalny zespół

i

Autor: Wikipedia/ Freepik.com

Rząd powołał tajny zespół. Czy Epstein miał kontakty w Polsce? Nowe fakty!

Jeffrey Epstein, który w USA usłyszał zarzuty handlu ludźmi i wykorzystywania nieletnich, zmarł w 2019 roku w więzieniu. Amerykańskie śledztwo ujawniło jego szerokie kontakty w świecie polityki i biznesu — w korespondencji pojawiają się nazwiska m.in. Donalda Trumpa, Billa Clintona, Billa Gatesa czy księcia Andrzeja.

Postępowanie w Stanach Zjednoczonych wciąż jest kontynuowane, zwłaszcza po ujawnieniu w tym roku przez tamtejsze ministerstwo sprawiedliwości milionów stron dokumentów. Część z nich wskazuje na aktywność współpracowników Epsteina w Europie Środkowej, w tym również na terenie Polski.

Polska prokuratura przygląda się możliwym powiązaniom tzw. afery Jeffreya Epsteina z Małopolską. Jak wynika z ustaleń, wysłannik amerykańskiego miliardera miał zajmować się werbowaniem młodych dziewczyn z beskidzkich miejscowości przy granicy ze Słowacją oraz z Krakowa.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, polski rząd zdecydował o podjęciu działań w sprawie możliwych polskich wątków afery Jeffreya Epsteina. Powołano specjalny, niejawny zespół analityczny złożony z prokuratorów, policjantów oraz funkcjonariuszy służb specjalnych. Pracami zespołu kieruje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, a nadzór sprawują także premier Donald Tusk oraz minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Tajne dokumenty Epsteina. Rząd sprawdzi, czy ofiarą padły polskie dzieci

Celem zespołu jest sprawdzenie, czy mogło dojść do wykorzystywania dzieci z Polski oraz czy sprawa może mieć powiązania z działalnością rosyjskich służb specjalnych. Impulsem do działań są dokumenty ujawnione w Stanach Zjednoczonych, w których pojawiają się sygnały dotyczące możliwych polskich tropów. Rząd podkreśla, że przestępstwa seksualne wobec dzieci będą traktowane z najwyższą powagą, a państwo zamierza dokładnie wyjaśnić sprawę, chronić potencjalne ofiary i pociągnąć winnych do odpowiedzialności. Nie wyklucza się również zaangażowania w międzynarodowe śledztwo, jeśli okaże się to konieczne.

Portal informuje, że w ujawnionych dokumentach pojawiają się wątki dotyczące osób z Krakowa i okolicznych miejscowości, które miały sygnalizować Jeffreyowi Epsteinowi możliwość werbowania polskich kobiet i dziewcząt. Zapowiedziano szczegółową analizę akt oraz ewentualne zwrócenie się do władz USA o nieujawnione materiały, jeśli mogą one dotyczyć polskich ofiar lub sprawców.

Beskidzkie wsie na celowniku. Kto werbował dziewczyny dla Jeffreya Epsteina w Polsce?

Z korespondencji jednego ze współpracowników Epsteina wynika, że w 2009 roku Kraków był wskazywany jako punkt rekrutacji młodych kobiet, także z beskidzkich wsi, pod pretekstem pracy w modelingu. Mężczyzna określał się jako skaut rekrutacyjny i zabiegał o środki finansowe na podróże i werbowanie dziewcząt, planując objazd mniejszych miejscowości w Polsce i krajach regionu, m.in. na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech.

Mężczyzna miał współpracować z Jean-Lukiem Brunelem, agentem modelek oskarżanym o wykorzystywanie swojej pozycji do dostarczania dziewcząt Jeffreyowi Epsteinowi. Brunel zmarł w 2022 roku w paryskim areszcie. Z ujawnionej korespondencji wynika, że Siad prowadził aktywną rekrutację, dokumentując swoje działania i planując werbunek m.in. w Krakowie oraz innych częściach Małopolski.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział dokładne zbadanie, jak daleko afera Epsteina sięgała w Polsce. Zespół ma ustalić, kto mógł brać udział w procederze, czy ofiarami były Polki i czy były one pełnoletnie. W przypadku wszczęcia śledztwa prokuratura będzie zabiegać o pełny dostęp do amerykańskich materiałów, aby ustalić odpowiedzialnych i dotrzeć do ewentualnych pokrzywdzonych.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Garaż 14 | ESKA ROCK
Źródło: Werbowali dziewczyny w Beskidach i Krakowie. Polski wątek afery Epsteina wychodzi na jaw. Rząd powołał specjalny zespół