Wielka zmiana w Małopolsce. W samorządach dojdzie do czystki. Gibała może rządzić dłużej niż reszta

2026-11-01 10:13

Szykują się gigantyczne zmiany na mapie politycznej Małopolski. Większość włodarzy nie będzie mogła kandydować w kolejnych wyborach samorządowych ze względu na ustawowe ograniczenie kadencji do dwóch. Co ciekawe, w nieco uprzywilejowanej pozycji jest Łukasz Gibała, który wygrał przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa.

Łukasz Gibała
Autor: KRZYSZTOF PALCZEWSKI/ART SERVICE / Super Express
  • Około 2/3 włodarzy gmin w Małopolsce (116 z 183) nie będzie mogło kandydować w wyborach samorządowych w 2029 roku, jeśli przepisy o dwukadencyjności pozostaną w mocy.
  • Prezydent Krakowa Łukasz Gibała, który objął urząd w październiku br. w niepełnej kadencji, będzie mógł kandydować jeszcze dwukrotnie (w 2029 i 2034 roku). Podobnie wójt nowej gminy Szczawa.
  • Przepisy o dwukadencyjności wprowadzono w 2018 roku. Niedawny projekt PSL znoszący te limity został odrzucony przez Sejm, jednak liderzy PSL i KO zapowiedzieli powrót do tego pomysłu.

Kto straci władzę w Małopolsce? Wielka rewolucja w samorządach

Z analizy przeprowadzonej przez Polską Agencję Prasową na podstawie oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej wyłania się rewolucyjny obraz przyszłości małopolskiego samorządu. W całym województwie małopolskim, w którym funkcjonują obecnie 183 gminy (wliczając w to nowo powstałą w 2025 roku gminę Szczawa), aż 116 włodarzy nie będzie mogło ponownie ubiegać się o reelekcję. Oznacza to, że niemal 2/3 obecnych włodarzy zostanie zmuszonych do oddania władzy ze względu na przepisy wprowadzające dwukadencyjność organów wykonawczych gmin.

Przypomnijmy, że rewolucyjne prawo ograniczające czas sprawowania władzy przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast weszło w życie w 2018 roku, jednocześnie wydłużając pojedynczą kadencję do pięciu lat. Zgodnie z tymi zasadami, obecna kadencja dla wielu doświadczonych samorządowców będzie tą ostatnią. Tylko w 67 małopolskich gminach aktualnie rządzący będą mieli prawo wystartować raz jeszcze w kolejnym wyścigu wyborczym.

Jeśli przepisy nie ulegną zmianie, w 2029 roku mieszkańcy wielu kluczowych małopolskich miast i gmin na pewno zobaczą nowe twarze na listach wyborczych. Zmiana władzy czeka mieszkańców m.in. takich samorządów jak: Biecz, Bochnia (wójt), Brzesko, Chrzanów, Gorlice, Grybów, Krynica-Zdrój, Limanowa (wójt), Lipnica Murowana, Łącko, Nowy Sącz, Muszyna, Myślenice, Nowy Targ (burmistrz), Nowy Wiśnicz, Olkusz, Proszowice, Rabka-Zdrój, Skawina, Stary Sącz, Tarnów (wójt), Trzebinia, Tuchów oraz Wadowice.

Jak Łukasz Gibała zachowa władzę w Krakowie aż do 2034 roku mimo przepisów o dwukadencyjności?

Szczególną uwagę zwraca sytuacja w stolicy województwa. Łukasz Gibała, który objął urząd prezydenta Krakowa 20 października bieżącego roku, znalazł się w wyjątkowo korzystnym położeniu prawnym. Choć przepisy o dwukadencyjności są bezwzględne, Gibała będzie mógł ubiegać się o reelekcję nie tylko w 2029 roku, ale również w kolejnych wyborach w 2034 roku.

Jak to możliwe? Wszystko wyjaśniają przepisy dotyczące tzw. niepełnej kadencji. Jak ustaliła PAP w krakowskim Krajowym Biurze Wyborczym, sprawowanie urzędu przez niepełną kadencję nie wlicza się do limitu dwukadencyjności w taki sam sposób jak pełna, pięcioletnia kadencja. Gibała wygrał przedterminowe wybory po tym, jak w majowym referendum mieszkańcy Krakowa odwołali dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

„Pan prezydent Łukasz Gibała w świetle dzisiaj obowiązujących przepisów będzie mógł w 2034 r. ponownie kandydować na urząd prezydenta miasta” – potwierdziła w rozmowie z PAP Barbara Golanko, dyrektor delegatury krakowskiej Krajowego Biura Wyborczego. Identyczna sytuacja dotyczy wójta nowo utworzonej gminy Szczawa, Janusza Opyda, który zaczął pełnić swoje obowiązki w 2025 roku i również zachowuje prawo do startu w dwóch kolejnych pełnych wyborach.

Szansę na ponowny start, oprócz Krakowa i Szczawy, zachowają m.in. burmistrzowie Bochni i Limanowej, prezydent Tarnowa oraz włodarze Zakopanego, Wieliczki, Niepołomic, Kalwarii Zebrzydowskiej, Lanckorony, Mszany Dolnej, Nowego Targu (wójt), Piwnicznej-Zdroju, Szczawnicy, Wolbromia i Zawoi.

Gra o zniesienie dwukadencyjności wciąż jednak trwa na Wiejskiej. Choć 22 października Sejm minimalną większością głosów odrzucił projekt PSL znoszący te limity (za odrzuceniem było 215 posłów, przeciw 213), lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział już powrót do tematu. Pomysł ten popiera również premier Donald Tusk, który wezwał do jak najszybszego ponownego przegłosowania zmian.

Sonda
Czy Łukasz Gibała sprawdzi się jako prezydent Krakowa?
Nawrocki pod Trybunałem Konstytucyjnym

ROLKI