Krótsza kadencja
Pierwszym i głównym wyzwaniem dla nowego włodarza będzie wyścig z czasem. Łukasz Gibała nie rozpoczyna pełnej, pięcioletniej kadencji. Zamiast tego dokończy mandat odwołanego Aleksandra Miszalskiego, co oznacza, że jego rządy potrwają tylko do wiosny 2029 roku.
Trudny start i widmo długów
Największym i najbardziej naglącym problemem Krakowa pozostaje sytuacja finansowa. Jak wskazuje dr Łukasz Stach z Centrum Studiów Międzynarodowych i Rozwoju UJ, priorytetem nowej władzy musi być drastyczne ograniczenie lub wręcz całkowite zatrzymanie przyrostu miejskiego zadłużenia.
To z kolei wymusiło rezygnację ze spektakularnych obietnic inwestycyjnych.
Obiecywanie metra czy jakiegoś przełomu w rozwoju infrastruktury Krakowa przy tym stopniu zadłużenia miasta może być bardzo problematyczne – zauważa ekspert.
Krucha większość i walka o zaplecze
Sytuację polityczną komplikuje fakt, że nowy prezydent nie posiada większości w Radzie Miasta. Posiadanie własnego klubu to za mało, by sprawnie rządzić. Choć po wyborach deklarowano chęć współpracy, rzeczywistość bywa odmienna.
Słowa mają charakter wiecowy, a praktyka polityczna pokazuje, że od słów do czynów to droga jest bardzo daleka - ostrzega politolog dr Łukasz Stach, wskazując na konieczność budowy silnego zaplecza przed kolejną kampanią.
Zdaniem politologa, Łukasz Gibała, jako polityk stosunkowo młody i ambitny, musi myśleć nie tylko o najbliższych dwóch latach, ale też o utrzymaniu popularności i mobilizacji wyborców na kolejne kadencje.
Oszczędności kontra inwestycje
Ciasny budżet zderzy się bezpośrednio z oczekiwaniami mieszkańców wobec transportu publicznego.
W transporcie będzie ciężko, bo z jednej strony trzeba próbować szukać oszczędności, a z drugiej strony ten transport trzeba rozwijać - zaznacza Jacek Masakowski, administrator Platformy Komunikacyjnej Krakowa.
Wiele rejonów wciąż czeka na podstawowe połączenia autobusowe lub kluczowe trasy tramwajowe. Chodzi przede wszystkim o Azory, gdzie budowa tramwaju obiecana jest od dziesięcioleci, a także o Złocień czy bardzo newralgiczne Kliny, gdzie linia tramwajowa mogłaby szybko odciążyć okolicę. Pogodzenie cięć z kosztownymi inwestycjami będzie niezwykle trudną sztuką.
Ponad sto obietnic pod lupą mieszkańców
Jak zwraca uwagę Aleksandra Piotrowska z „Akcji dla Krakowa”, w trakcie walki wyborczej padła „ponad setka obietnic”, co w realiach krótkiej kadencji daje średnio około jednej obietnicy do zrealizowania na tydzień. Organizacje miejskie zapowiadają skrupulatne archiwizowanie i rozliczanie każdej z nich.
Przed nowym włodarzem Krakowa czas intensywnej próby - walka o finanse, sprawną komunikację i polityczne przetrwanie.