Zabójstwo pod Wawelem. Przerażające słowa sprawcy: „Dzień bez pobicia jest dniem straconym”

2026-04-30 15:12

Sąd uznał Łukasza N. i Artura K. za winnych śmiertelnego pobicia 34-letniego Marcina P. Do zbrodni doszło 2 czerwca ubiegłego roku na Placu na Groblach w Krakowie. Sprawcy brutalnie skopali i pobili ofiarę po głowie, a skatowanego mężczyznę odnalazł przypadkowy świadek. Marcin P. zmarł w szpitalu.

Sąd wydał wyrok za zabójstwo 34-latka pod Wawelem

Pochodzący spoza Krakowa 34-letni Marcin P. zamieszkał pod Wawelem pół roku przed tragicznymi wydarzeniami. Mężczyzna zatrudnił się w jednym z pobliskich sklepów monopolowych. Z czasem nawiązał znajomości z grupą stałych klientów placówki. Mężczyźni spędzali wspólnie wolny czas, często organizując kilkudniowe libacje alkoholowe. Ich spotkania zakończyły się jednak dramatem. Finał sprawy miał miejsce 30 kwietnia w krakowskim sądzie, gdzie ogłoszono wyrok.

Sąd wymierzył kary pozbawienia wolności dla obu oskarżonych: Łukasz N. spędzi w więzieniu 8 lat i 5 miesięcy, natomiast Artur K. usłyszał wyrok 9,5 roku pozbawienia wolności. Dodatkowo, obaj sprawcy zostali skierowani na obowiązkowe leczenie odwykowe. Uzasadniając wyrok, sędzia zwróciła uwagę na kluczowy aspekt śledztwa.

„Przedmiotem tej sprawy było, czy razem dopuścili się pobicia”

Choć Artur K. konsekwentnie twierdził, że jest niewinny i zaprzeczał udziałowi w zbrodni, sąd odrzucił jego wersję wydarzeń.

„Artur możesz bawić się ze mną”

To zdanie, według ustaleń, Łukasz N. wypowiedział do swojego kompana, inicjując brutalny atak i zachęcając go do współudziału.

Mimo że to Łukasz N. wykazał się większą agresją podczas napaści, sąd podkreślił, że obaj napastnicy działali świadomie i w pełnym porozumieniu. Artur K. usłyszał surowszy wyrok ze względu na działanie w warunkach recydywy – w przeszłości dopuszczał się już podobnych czynów. Z kolei szokujący obraz Łukasza N. wyłania się z relacji świadków, którzy cytowali jego makabryczne podejście do przemocy.

„Dzień bez pobicia kogoś jest dniem straconym" - miał mówić jeden ze sprawców.

Ze względu na to, że sprawcy są osobami bezdomnymi, koszty ich obrony pokryje Skarb Państwa. Wydany przez krakowski sąd wyrok nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza możliwość złożenia apelacji i dalszego ciągu procesu.

Pokój Zbrodni - Śledził i zabił nauczycielkę