Zakrzówek pod lupą: brawura, skoki z klifów i plany miasta

2026-10-02 17:43

Brawurowe skoki do wody, wandalizm i rosnące problemy ekologiczne - tak minął sezon na krakowskim Zakrzówku. Mimo, że mieszkańcy chwalą poprawę bezpieczeństwa, w tym roku doszło tam do trzech groźnych incydentów, w tym jednego ze skutkiem śmiertelnym. Miasto zapowiada analizę rozbudowy monitoringu.

Turkusowy akwen otoczony wapiennymi skałami i zielenią na Zakrzówku. O bezpieczeństwie nad wodą czytaj w Eska Kraków.
Autor: Jakub Solarz

Zakrzówek oczami krakowian

Jak zauważają mieszkańcy, teren wokół akwenu jest dobrze zabezpieczony, a patrolująca okolice straż miejska i policja budzą uznanie, jednak wciąż dochodzi do łamania zakazów.

„Największym problemem są tak naprawdę skoki do wody, które są niekontrolowane i stwarzają zagrożenie zarówno dla osób skaczących, jak i osób pływających, bo osoba skacząca może niechcący też skoczyć na osobę, która pływa w wodzie” – zauważa Marcin Jastrzębski ze stowarzyszenia "Podwodny Zakrzówek".

Ignorowanie zabezpieczeń doprowadziło do tragedii

„W tym roku na Zakrzówku Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie zaobserwował trzy niebezpieczne sytuacje. Niestety wszystkie były związane z tym, że ktoś celowo pominął zabezpieczenia i ogrodzenia. W jednym przypadku doszło do śmiertelnego wypadku” – informuje Sławomir Farbaniec, rzecznik prasowy ZIS w Krakowie.

Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie (ZIS) zarządza kąpieliskiem i Centrum Sportów Wodnych na Zakrzówku od 1 stycznia 2025 roku.

Urzędnicy podkreślają jednak, że na samym strzeżonym kąpielisku nie odnotowano w tym sezonie niebezpiecznych zdarzeń. W związku z aktami wandalizmu, takimi jak niszczenie i kradzież tabliczek informacyjnych, „analizujemy możliwość rozszerzenia monitoringu” - dodaje rzecznik ZIS.

Zagrożenia na Zakrzówku

Eksperci ostrzegają przed kąpielą i skokami w miejscach do tego nieprzystosowanych. Pod powierzchnią wody na śmiałków czeka wiele pułapek:

„Przede wszystkim trzeba uważać na uskoki dna i wystające z dna fragmenty drzew. Ludzie skaczący z różnych miejsc nie zdają sobie sprawy, że pod wodą stoi pionowy drewniany pal, na którego można się nabić albo trafić na półkę skalną, która jest niewidoczna z powierzchni” – ostrzega Artur Sobesto ze stowarzyszenia "Podwodny Zakrzówek".

Apel do władz

Nurkowie zwracają też uwagę na pogarszający się stan akwenu i rozprzestrzeniający się siarkowodór, który w przyszłości może zagrozić całemu życiu biologicznemu. Apelują również do Zarządu Infrastruktury Sportowej o częstsze sprzątanie dna.

Pojawiły się defiblyratory

W ubiegłych latach na terenie dawnego kamieniołomu zamontowano automatyczne defibrylatory oraz koła ratunkowe.

Jakub Solarz/Radio Eska Kraków

ROLKI