Protest przeciwko fasiągom do Morskiego Oka. Wozacy odpowiadają na zarzuty
Spór o konie nad Morskim Okiem nie ma końca! Na Palenicy Białczańskiej odbył się protest przeciwko przewozowi turystów fasiągami do Morskiego Oka. Manifestanci przekonywali, że konie są przemęczane i domagali się całkowitego zakończenia transportu konnego w tym miejscu. Wozacy odpowiadają, że zwierzęta są regularnie badane, a ich praca odbywa się według zasad ustalonych przez Tatrzański Park Narodowy. Podczas pikiety interweniowała policja.
Demonstrację zorganizowały ruch społeczny Dla Zwierząt oraz Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Krystyna Pietruszka z DIOZ mówiła podczas protestu o „dręczeniu” koni. Protestujący twierdzili też, że zwierzęta pracują nawet po kilkanaście godzin dziennie, a wozy są przeciążone. Aktywiści namawiali turystów, aby zrezygnowali z przejazdu fasiągami. Protest nie spowodował jednak wyraźnego spadku zainteresowania. Do wozów ustawiła się kilkudziesięciometrowa kolejka.
Wozacy odpowiadają na zarzuty. Uważają, że protestujący manipulują faktami
Szef Stowarzyszenia Wozaków Andrzej Mąka odrzuca zarzuty protestujących. Podkreśla, że konie dopuszczane do pracy przechodzą każdego roku badania weterynaryjne, w tym ortopedyczne. W tym roku badań nie przeszły dwa z 282 koni.
Zasady pracy zwierząt określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jeden koń może wykonać maksymalnie dwa kursy dziennie. Obowiązkowe są również przerwy po dotarciu na Włosienicę oraz po powrocie na Palenicę. Na jednym wozie może znajdować się maksymalnie 10 pasażerów.
W czasie pikiety pojawiła się także policja. Część protestujących weszła na drogę i blokowała przejazd koni
Wcześniejsze postępowania prokuratorskie nie potwierdziły zarzutów dotyczących przeciążania koni. Główny Lekarz Weterynarii wskazuje natomiast, że przewozy zaprzęgami są legalne, jeśli przestrzegane są przepisy dotyczące ochrony zwierząt.
Weterynarze zajmujący się końmi zwracali również uwagę, że na podstawie samego wyglądu zwierzęcia po wysiłku nie można stwierdzić, czy zostało przeciążone. Potrzebne są do tego wyniki badań. W badaniach prowadzonych na trasie do Morskiego Oka nie stwierdzili zmian świadczących m.in. o uszkodzeniu mięśni, odwodnieniu czy przeciążeniu organizmu koni w obecnym systemie pracy.W czasie pikiety pojawiła się także policja. Część protestujących weszła na drogę i blokowała przejazd koni. Funkcjonariusz pouczył uczestników, że zgłoszenie zgromadzenia nie obejmowało zajmowania pasa drogowego.
Spór o fasiągi trwa od lat. Tymczasem na słynnej tatrzańskiej trasie kursują już cztery elektryczne busy. TPN ogłosił także przetarg na zakup kolejnych 16 pojazdów.
