Artur Szpilka skomentował swoją ostatnią walkę. "Nie chcę tzw. gospodarskich wygranych"

2020-03-10 15:03

Wciąż nie cichną echa ostatniej walki Artura Szpilki z Sergiejem Radczenką. Mimo że Polak wygrał pojedynek z Ukraińcem, to jego rezultat nie jest do końca uczciwy. "Szpila" odniósł się do tego na Twitterze, gdzie podkreślił m.in., że bardzo liczy na rewanż ze swym ostatnim rywalem.

Artur Szpilka, Serhii Radchenko
Autor: Tomasz Radzik/Super Express Artur Szpilka, Serhii Radchenko

Sobotnia walka Artura Szpilki z Sergiejem Radczenką zakończyła się zaskakującym wynikiem. Polski bokser dwa razy był liczony i spisywał się wyraźnie słabiej od Ukraińca, a mimo to decyzją sędziów ją wygrał. Taki rezultat pojedynku wzbudził wiele emocji, m.in. wśród komentatorów Telewizji Polskiej. W mocnych słowach odsyłali oni arbitrów do Austrii (skąd pochodzili sędziowie), podkreślali ich niekompetencje i niesprawiedliwą ocenę walki Szpilki z Radczenką.

Teraz swój ostatni pojedynek skomentował na Twitterze polski bokser. "Szpila" podkreślił, że jest mu przykro z powodu tego, jak zakończyła się jego ostatnia walka. Pochodzący z Małopolski sportowiec przyznał, że początkowo myślał, że jest na zwycięskiej ścieżce, a dopiero później na chłodno ocenił całą sytuację.

Walka niestety nie poszła po mojej myśli i po prostu nie mogę być z niej zadowolony. Zawsze wybierałem trudne wyzwania i stawiałem sobie wysoko poprzeczkę. Uważam siebie za profesjonalnego sportowca, nie chcę tzw. gospodarskich wygranych - napisał Szpilka na Twitterze.

Polak zapowiedział już, że liczy na rewanż z Radczenką i chce do niego jak najszybciej doprowadzić.

Chcę aby sport, który kocham i uprawiam, łączył i pokazywał innym, szczególnie dzieciom, że można wiele osiągnąć i tak jak ja, odmienić swoje życie - dodał we wpisie "Szpila".

Nowy dąb posadzony w Krakowie
Sonda
Czy szkoły i przedszkola w woj. małopolskim powinny zostać zamknięte?