Spis treści
- Od 1 listopada w Krakowie studenci będą mogli kupić roczny bilet na komunikację miejską w I strefie za 365 zł.
- Cena biletu spadnie o 105 zł z obecnych 470 zł.
- Z tańszego biletu skorzystają studenci posiadający ważny status Karty Krakowskiej, w tym również ci niezameldowani, którzy rozliczają PIT w Krakowie.
Tańszy bilet roczny dla studentów w Krakowie
Aktualnie krakowscy żacy muszą wydać 470 złotych na roczny bilet komunikacji miejskiej. Od początku listopada cena ta zostanie obniżona o 105 złotych, co oznacza, że za cały rok przejazdów studenci zapłacą równe 365 złotych. W praktyce oznacza to wydatek zaledwie złotówki dziennie na swobodne poruszanie się autobusami i tramwajami w I strefie biletowej. Taka forma opłaty to także wygoda – młodzi ludzie nie będą musieli co miesiąc przedłużać ważności biletu ani stać w kolejkach do automatów.
Monika Piątkowska, startująca w wyborach na prezydenta miasta, poinformowała, że zmianę cennika ustaliła ze Stanisławem Kracikiem. Pełni on obowiązki włodarza Krakowa po tym, jak w referendum odwołano Aleksandra Miszalskiego. Kandydatka podkreśliła w komunikacie, że sama kiedyś studiowała i doskonale wie, jak ważna jest każda oszczędność, zwłaszcza gdy dzisiejsi studenci zmagają się z wysokimi kosztami wynajmu i życia.
Jakie warunki trzeba spełnić, żeby mieć tańszy bilet?
Żeby móc wykupić bilet w nowej, niższej cenie 365 złotych, żacy muszą spełnić jeden kluczowy warunek. Podstawą jest posiadanie aktywnego statusu w programie Karty Krakowskiej. Zniżka nie jest zarezerwowana wyłącznie dla rodowitych mieszkańców. Mogą z niej skorzystać również studenci pochodzący z innych miast, bez krakowskiego meldunku, pod warunkiem że rozliczają swój PIT w lokalnym urzędzie skarbowym i wskazują Kraków jako aktualne miejsce zamieszkania.
Wdrożenie nowych cen nie będzie wymagało procedowania przez radę miasta. Przedstawiciele Moniki Piątkowskiej poinformowali, że sprawa zostanie załatwiona szybciej – poprzez bezpośrednie zarządzenie wydane przez obecne władze miasta.
- Jeżeli widzę sprawę, którą można załatwić, rozmawiam, szukam rozwiązania i działam. Jeszcze nie jestem prezydentem Krakowa, a udało się doprowadzić do konkretnej zmiany dla studentów - zaznacza kandydatka na urząd prezydenta Krakowa.