"Cały kościół chwycił się za ręce”. Niezwykły gest na pogrzebie pilotki Jagody

2026-03-14 14:22

To była chwila, która poruszyła wszystkich zgromadzonych w kościele w Gromniku. Podczas pogrzebu 28-letniej pilotki Jagody Gancarek setki osób chwyciły się za ręce w czasie modlitwy „Ojcze nasz”. W jednej chwili w świątyni powstał symboliczny krąg jedności – gest wsparcia dla pogrążonej w żałobie rodziny i ostatni hołd dla dziewczyny, która kochała nieb

Pogrzeb Jagody Gancarek

i

Autor: Art Service

„Podaliśmy sobie dłonie dla Jagody”. Wzruszająca chwila na pogrzebie pilotki

Niewielki Gromnik w Małopolsce 14 marca 2026 roku stał się miejscem niezwykle poruszającego pożegnania. Na pogrzeb Jagody Gancarek – utalentowanej pilotki i mistrzyni sportu balonowego – przyjechali ludzie z całej Polski. Byli przyjaciele, piloci, instruktorzy lotnictwa, przedstawiciele aeroklubów oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Wszyscy chcieli oddać hołd dziewczynie, która swoją największą pasję – latanie – zamieniła w sposób na życie.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 12:00 modlitwą różańcową. Pół godziny później w kościele parafialnym w Gromniku rozpoczęła się msza żałobna. W świątyni panowała cisza przerywana jedynie szlochem najbliższych. Tuż przy trumnie młodej pilotki stali jej rodzice, bracia i przyjaciele.

„Nie mówimy żegnaj, tylko do zobaczenia”

Podczas kazania padły słowa, które ścisnęły serca wszystkich obecnych.

– Wielki Tydzień przed nami, a my już teraz przeżywamy ten wielki ból i pustkę – mówił w homilii ksiądz. – Rozstajemy się z Tobą, kochana Jagodo, nie mówiąc „żegnaj”, ale „do zobaczenia”. Czuję twój testament: chwytaj dzień, nie marnuj żadnej chwili.

Wielu uczestników nie potrafiło powstrzymać łez. Jagoda była znana ze swojego uśmiechu, energii i ogromnej miłości do latania. W środowisku lotniczym uchodziła za osobę, która potrafiła zarażać innych pasją do nieba.

Jednak najbardziej poruszający moment nastąpił podczas modlitwy „Ojcze nasz”.

W jednej chwili ludzie zgromadzeni w kościele zaczęli podawać sobie dłonie. W kilka sekund powstał symboliczny łańcuch – krąg jedności i wsparcia dla rodziny Jagody.

Niektórzy płakali, inni patrzyli w stronę trumny młodej pilotki. Wszyscy jednak byli razem – zjednoczeni w bólu i pamięci o dziewczynie, która kochała niebo. Dla wielu uczestników tej ceremonii był to moment, którego nigdy nie zapomną.

Zobaczcie zdjęcia z pogrzebu Jagody w galerii poniżej.

Dziewczyna, która marzyła o niebie

Jagoda Gancarek pochodziła z Małopolski. Dorastała w malowniczej Jamnej w powiecie tarnowskim. Ukończyła szkołę podstawową w Paleśnicy oraz III Liceum Ogólnokształcące w Tarnowie.

Swoje marzenia o lataniu realizowała w ośrodkach lotniczych w Chełmie i Zielonej Górze. Związała się z Aeroklubem Ziemi Lubuskiej, gdzie szkoliła pilotów i latała m.in. samolotami przeciwpożarowymi.

Była także jedną z największych nadziei polskiego sportu balonowego. Na swoim koncie miała m.in. zwycięstwo w XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet.

Tragiczny wypadek. Balon spadł w centrum miasta

Do tragedii doszło 9 marca w Zielonej Górze. Jagoda wystartowała do lotu treningowego balonem z lotniska w Przylepie. W gondoli znajdowały się także dwie inne kobiety.

Podczas lotu balon został nagle zepchnięty przez silny boczny podmuch wiatru i uderzył w blok mieszkalny w centrum miasta.

Pilotka do ostatniej chwili próbowała ominąć budynek. Według ekspertów zabrakło zaledwie kilku metrów. Jagoda wypadła na dach budynku i zginęła na miejscu. Dwie pasażerki balonu przeżyły i bezpiecznie wylądowały na ulicy. Sprawę bada prokuratura.

Radio ESKA Google News