Rodzice zginęli, maleńki chłopczyk trafił do szpitala. Wiemy, w jakim jest stanie!

2026-08-26 14:46

Płyną budujące wieści z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Stan ośmiomiesięcznego chłopca, który został ciężko ranny w koszmarnym wypadku w Krakowie, uległ znacznej poprawie i opuściło już oddział intensywnej terapii. Dziecko straciło w wypadku oboje rodziców.

Dobre informacje ze szpitala. Stan 8-miesięcznego chłopca poprawia się

Rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu, Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, przekazała reporterowi "Super Expressu", że życie małego pacjenta nie jest już w niebezpieczeństwie.

- Jego stan można określić jako stabilny, poprawiający się - dodaje rzecznik.

Z zadowoleniem przyjęto informację, że niemowlę opuściło oddział intensywnej terapii i obecnie kontynuuje leczenie na innym oddziale krakowskiej placówki. Kluczowe jest to, że 8-miesięczny chłopiec wygrał najtrudniejszą walkę i jego życiu nic nie zagraża. Pierwotnie doniesienia te opublikował portal wp.pl.

Śmiertelny wypadek na Podgórzu w Krakowie

Dramat rozegrał się w sobotę, 22 sierpnia, tuż przed godziną 18. Na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej na Podgórzu w Krakowie kierowca Volkswagena Golfa, Hubert B., miał stracić panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi i uderzyło w spacerujące chodnikiem 32-letnie małżeństwo. Niestety, rodzice zginęli na miejscu, a ich mały synek w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.

Kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Hubert B. nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Prokuratura ustaliła, że w strefie z ograniczeniem prędkości do 30 km/h poruszał się on z prędkością niemal 70 km/h.

Śledczy biorą pod uwagę możliwość, że kierowca stracił kontrolę nad samochodem podczas nieudanej próby driftu. Z kolei sam Hubert B. tłumaczy, że przyczyną poślizgu był fatalny stan drogi oraz niesprzyjające warunki pogodowe. W chwili tragedii w pojeździe przebywały jeszcze trzy inne osoby w wieku 27-28 lat.

Pojawiły się również informacje o pojeździe oskarżonego. Fabryczna moc jego nowego golfa wynosiła 333 KM, jednak wiele wskazuje na to, że auto zostało zmodyfikowane i generowało moc aż 400 koni mechanicznych.

Decyzją sądu Hubert B. trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Za spowodowanie tego tragicznego w skutkach wypadku grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Protest mieszkańców Zabłocia po tragicznym wypadku na ul. Solnej