Pijany Yurii K. ranił nożem ochroniarza i zaatakował policję! Koszmar na festiwalu

2026-09-05 9:58

Ukrainiec ugodził pracownika ochrony trzykrotnie nożem i rzucił się na mundurowych. Szokujące sceny rozegrały się na festiwalu w Zdyni. Yurii K. przebywa w areszcie, a śledczy wciąż oczekują na kluczową opinię biegłych dotyczącą jego poczytalności.

Dłoń osoby trzymającej nóż na tle policyjnych sygnałów. O ataku na festiwalu w Zdyni przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Shutterstock zdj. ilustracyjne

Przypomnijmy - do dramatycznych scen doszło 16 lipca podczas popularnej imprezy plenerowej w powiecie gorlickim. Pijany obywatel Ukrainy wyciągnął ostre narzędzie, grożąc przerażonym uczestnikom wydarzenia w Zdyni. Na agresywne zachowanie mężczyzny natychmiast zareagowali pracownicy zabezpieczający teren festiwalu.

Yurii K. rzucił się z nożem na ochroniarza

Agresor rzucił się na interweniujących ochroniarzy, a następnie w bezwzględny sposób zaatakował przybyłych na miejsce funkcjonariuszy policji. Jeden z pracowników ochrony otrzymał trzy ciosy ostrzem. Mężczyzna w wieku 37 lat z ranami kłutymi pleców, uda oraz ręki został pilnie przetransportowany do placówki medycznej. Z dokumentacji wynika, że odniesione obrażenia naruszyły czynności jego organizmu na czas nieprzekraczający siedmiu dni.

Prokuratura postawiła obywatelowi Ukrainy łącznie cztery zarzuty karne. Związane są one z czynną napaścią na mundurowych oraz ochronę, kierowaniem gróźb w stronę gości festiwalu i spowodowaniem lekkiego uszczerbku na zdrowiu u jednego z uczestników. Podejrzany przyznał się do winy. Tłumaczył jednak podczas przesłuchania, że kompletnie nie pamięta przebiegu awantury. Badania wykazały u niego ponad 1,5 promila alkoholu we krwi.

Prokuratura bada sprawę nożownika ze Zdyni. Oczekuje na opinię biegłych

Śledczy przesłuchali już wszystkich świadków oraz osoby poszkodowane, jednak zamknięcie akt sprawy wciąż przeciąga się w czasie. Zastępca Prokuratora Rejonowego w Gorlicach, Arleta Osikowicz, poinformowała w rozmowie z PAP o konieczności uzyskania ostatecznej ekspertyzy psychiatrycznej zatrzymanego mężczyzny.

W związku z tym zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala obecnie na zakończenie postępowania – przekazała prok. Osikowicz.

Dotychczasowa kwalifikacja czynów nie uległa zmianie, a oskarżyciele nie wydali postanowienia o uzupełnieniu zarzutów. Krewki obcokrajowiec nadal przebywa za kratkami, a za popełnione przestępstwa grozi mu wyrok nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Warto dodać, że śledczy całkowicie wykluczyli tło narodowościowe lub etniczne jako motyw tego ataku na uczestników wydarzenia.

Pokój Zbrodni - były policjant zabił tynkarza