- W środę wieczorem, po godzinie 20:00, na ulicy Leśnej w Myślenicach 7-letni chłopiec wpadł do głębokiej na 6 metrów studni.
- W akcji ratunkowej wzięło udział 15 strażaków, którzy wydobyli dziecko na powierzchnię w ciągu około 7 minut.
- Chłopiec był przytomny i bez widocznych obrażeń. Został przekazany pod opiekę ratowników medycznych w celu przeprowadzenia dalszych badań.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Myślenice. 7-letnie dziecko wpadło do studni
Wszystko wydarzyło się w środę, 14 stycznia 2026 roku, po godzinie 20:00. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o 7-letim dziecku, które na ulicy Leśnej w Myślenicach znalazło się w niebezpieczeństwie. Wpadł do studni o głębokości około 6 metrów. Na szczęście w środku nie było wody, co mogło zapobiec tragedii. Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły i środki. Do akcji ratunkowej zostały skierowane 3 wozy strażackie oraz 15 strażaków.
W Myślenicach na ulicy Leśnej, około godziny 20:00, 7-letnie dziecko wpadło do studni bez wody na głębokość około 6 metrów. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli teren oraz studnię, a następnie podjęli działania ratownicze. Dziecko zostało wydobyte na powierzchnię po około 7 minutach od rozpoczęcia działań ratowniczych na miejscu zdarzenia. Poszkodowany w stanie przytomnym bez widocznych obrażeń został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Na miejscu pracowały 3 samochody straży pożarnej oraz około 15 strażaków – przekazał Radiu ESKA kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Dzięki sprawnej i profesjonalnej akcji służb cała historia znalazła szczęśliwy finał. Chłopiec trafił pod opiekę lekarzy, którzy przeprowadzą szczegółowe badania, aby wykluczyć ewentualne obrażenia wewnętrzne. To zdarzenie po raz kolejny przypomina, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczanie nieużywanych studni i innych potencjalnie niebezpiecznych miejsc, do których dostęp mogą mieć dzieci.