- W środę wieczorem (14 stycznia) w domu w Bańskiej Niżnej (pow. nowotarski) znaleziono ciała 81-letniej kobiety i jej 52-letniego syna. Odkrycia dokonali zaniepokojeni krewni.
- Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu. Na miejscu nie stwierdzono śladów włamania.
- Straż pożarna wykluczyła zatrucie tlenkiem węgla. Dokładną przyczynę śmierci matki i syna ma wyjaśnić sekcja zwłok.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Makabryczne odkrycie w Bańskiej Niżnej. Nie żyją matka i syn
Informacja o zdarzeniu trafiła do służb w środę, 14 stycznia 2026 roku, późnym wieczorem. Zgłoszenia dokonali najbliżsi krewni zmarłych, którzy od pewnego czasu nie mogli nawiązać z nimi kontaktu. Zaniepokojeni, postanowili wejść do domu, gdzie dokonali makabrycznego odkrycia. 81-letnia matka oraz jej 52-letni syn nie dawali żadnych oznak życia.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z grupy dochodzeniowo-śledczej, techników kryminalistyki oraz prokuratora rejonowego z Nowego Targu. Funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia.
Kobieta 81 lat, mężczyzna 52 lata, niedający oznak życia. Na miejsce zostali wezwani policjanci z prokuratorem rejonowym w Nowym Targu, z grupą dochodzeniowo-śledczą, z techniki kryminalistyki, wykonaliśmy czynności procesowe na miejscu. Wstępnie wykluczyliśmy udział osób trzecich, ciała zostały zabezpieczone do badań, do sekcji – przekazał w rozmowie z Radiem ESKA asp. sztab. Łukasz Burek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Śledczy potwierdzili również, że w budynku nie znaleziono żadnych śladów włamania, co dodatkowo wspiera hipotezę o braku udziału osób trzecich w zdarzeniu.
Jedną z branych pod uwagę przyczyn tragedii mogło być zatrucie tlenkiem węgla. W związku z tym na miejsce wezwano straż pożarną, której zadaniem było sprawdzenie pomieszczeń specjalistycznymi czujnikami. Pomiary nie wykazały jednak obecności niebezpiecznego gazu.
Kluczowe dla ustalenia dokładnej przyczyny śmierci matki i syna będą wyniki zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.