- We wtorek, w ośrodku narciarskim na Mosornym Groniu w Zawoi, 8-letnia dziewczynka osunęła się z wyciągu krzesełkowego. Zdarzenie miało miejsce około godziny 12:30.
- Dzięki błyskawicznej reakcji obsługi stoku i ratowników GOPR, pod dzieckiem rozłożono siatkę asekuracyjną, co zapobiegło tragedii.
- Mimo braku poważnych obrażeń, dziewczynka została profilaktycznie przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala w Krakowie-Prokocimiu na badania.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Zawoja. 8-latka spadła z wyciągu krzesełkowego
Do incydentu doszło we wtorek, 27 stycznia, w ośrodku narciarskim na Mosornym Groniu. Jak informuje „Gazeta Krakowska”, cała sytuacja miała miejsce około godziny 12:30, podczas wsiadania na krzesełko kolei linowej. Dziewczynka nie podróżowała sama. Towarzyszyło jej troje innych pasażerów, którzy natychmiast zareagowali, próbując przytrzymać dziecko i zapobiec upadkowi.
Niebezpieczną sytuację zauważyła obsługa wyciągu oraz dyżurujący na miejscu ratownicy GOPR. Ich błyskawiczna reakcja okazała się kluczowa – pod zwisającym krzesełkiem rozłożono siatkę asekuracyjną. Dzięki temu 8-latka, która osunęła się z krzesełka, bezpiecznie wylądowała na siatce. Zaraz po zdarzeniu dziewczynką zajęli się ratownicy. Była przytomna i nie miała widocznych obrażeń.
Mimo że dziewczynka wylądowała na siatce i nie odniosła widocznych obrażeń, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym została przetransportowana do szpitala w Krakowie-Prokocimiu na szczegółowe badania. Jak przekazała beskidzka grupa GOPR, celem było dokładne sprawdzenie stanu zdrowia dziecka i wykluczenie wszelkich wewnętrznych urazów.
Sezon w pełni, policja apeluje o rozwagę
Zdarzenie w Zawoi to przypomnienie, jak ważne jest bezpieczeństwo podczas zimowego wypoczynku. Trwający sezon zimowy sprawił, że na stokach pojawiły się tysiące narciarzy i snowboardzistów. Policja odnotowuje interwencje związane nie tylko z wypadkami, ale również z osobami jeżdżącymi pod wpływem alkoholu.
Najczęściej zgłoszenia jakie odbieramy dotyczą zdarzeń i kolizji narciarzy na stoku. Niektórzy narciarze żądają interwencji, aby móc dochodzić później swoich roszczeń i odszkodowań. Na szczęście nie odnotowaliśmy poważnych wypadków. Policjanci interweniują również wobec osób, które pod znacznym wpływem alkoholu decydują się na jazdę na nartach. W kilku przypadkach sprawy kończyły się pouczeniem i wyproszeniem takiej osoby ze stoku przez obsługę wyciągu. Kolejny obszar interwencji to drobne kradzieże sprzętu narciarskiego. Pojedyncze zgłoszenia odnotowujemy niemal w całym powiecie tatrzańskim – informuje asp. sztab. Roman Wieczorek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.
Służby apelują o zdrowy rozsądek i przypominają o obowiązujących przepisach. Najmłodsi narciarze muszą jeździć w kaskach, a na stoku obowiązuje bezwzględna trzeźwość.
Zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach osoby do 16. roku życia mają obowiązek noszenia w czasie jazdy kasków ochronnych. Nie wolno też jeździć w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Osoba niestosująca się do tych przepisów może nie zostać wpuszczona na stok lub może zostać z niego wyproszona przez zarządzającego, jeśli jej zachowanie wyraźnie wskazuje, że jest pod wpływem któregoś z tych środków – przypomina oficer prasowy zakopiańskiej policji.