Jest oficjalny wniosek o odwołanie prezydenta Krakowa. Inicjatywę poparło ponad 130 tysięcy osób

2026-03-11 14:55

Do Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wpłynął wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Prawie 134 tysiące mieszkańców stolicy Małopolski podpisało się pod inicjatywą, która może wstrząsnąć lokalną sceną polityczną. Czy to koniec prezydentury Miszalskiego?

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Ponad 130 tysięcy podpisów

W środę, 11 marca do Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie, trafił wniosek o organizację referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Pod wnioskiem podpisało się blisko 134 tysiące osób, co dwukrotnie przewyższa wymaganą liczbę. Teraz KBW ma 30 dni na dokładną weryfikację wszystkich podpisów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem organizatorów, referendum w Krakowie może odbyć się już 17 lub 24 maja.

Inicjatywa zbiórki podpisów rozpoczęła się 27 stycznia i początkowo miała być apolityczna. Szybko jednak dołączyli do niej politycy opozycji, m.in. z PiS, Konfederacji oraz środowiska Łukasza Gibały. Zbiórka trwała 43 dni, choć zgodnie z prawem mogła potrwać aż 60 dni. Ten pośpiech i determinacja świadczą o silnym przekonaniu inicjatorów, że prezydent Miszalski nie spełnia oczekiwań mieszkańców.

Główne zarzuty stawiane prezydentowi Miszalskiemu to zadłużenie miasta, zarzuty o kolesiostwo, niespełnienie obietnic wyborczych oraz sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Mieszkańcy są również niezadowoleni z wprowadzenia i zasad Strefy Czystego Transportu (SCT), podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, wydłużenia godzin płatnego parkowania oraz wprowadzenia opłat za parkowanie w niedziele. Te kwestie stały się zarzewiem konfliktu i doprowadziły do eskalacji niezadowolenia, której kulminacją jest wniosek o referendum.

Sam prezydent Miszalski uważa, że próba jego odwołania to nic innego jak „dogrywka” po ostatnich wyborach samorządowych. W styczniu, odpierając zarzuty, wskazywał na rosnące dochody miasta, liczne inwestycje „blisko mieszkańców” oraz działania mające na celu poprawę jakości życia w Krakowie, w tym usprawnienie usług transportowych. Jednak argumenty te, jak widać, nie przekonały znaczącej części mieszkańców.

Aby komisarz wyborczy wydał postanowienie o przeprowadzeniu referendum, pod wnioskiem musi być co najmniej 58 355 poprawnych podpisów, co stanowi 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa. Zważywszy na fakt, że zebrano niemal 134 tysiące podpisów, szanse na pozytywną weryfikację są bardzo wysokie. Jeśli referendum dojdzie do skutku, jego wynik zadecyduje o politycznej przyszłości Aleksandra Miszalskiego i o tym, kto będzie rządził Krakowem w najbliższych latach. 

Dworek w Dzikowcu