Niemal setka dzieci może zostać pozbawiona opieki przedszkolnej i żłobkowej. "Zielonej Wyspie" grozi zamknięcie. W tle prawa właściciela gruntu

2026-03-11 14:32

Niemal setka dzieci może zostać pozbawiona opieki przedszkolnej i żłobkowej. Placówce "Zielona Wyspa" w Krakowie grozi zamknięcie. Dyrekcji kończy się umowa dzierżawy, a właściciel ziemi przy ulicy Judyma nie zgadza się na jej przedłużenie. Jak sam podkreśla, robił to już dwukrotnie i chciałby odzyskać działkę do celów prywatnych. Obecnie rekrutacja do placówki jest wstrzymana, a we wrześniu budynek ma zostać wyburzony. Rodzice walczą o przetrwanie żłobka oraz przedszkola. Czy uda się rozwiązać problem z korzyścią dla obu stron? Posłuchajcie materiału naszej reporterki.

Przedszkole "Zielona Wyspa" walczy o przetrwanie. W tle prawa właściciela - posłuchaj materiału Uli Bieni-Niesyczyńskiej

Publiczne Przedszkole i Niepubliczny Żłobek "Zielona Wyspa" przy ulicy Judyma 16 w Krakowie działa od ponad 10 lat. Budynek znajduje się na działce, należącej do osoby prywatnej. Dyrektorka placówki Jolanta Muszyńska podpisała z właścicielem umowę dzierżawy tego terenu. Dokument jednak niebawem wygasa. Właściciel nie zgadza się na przedłużenie najmu, więc formalnie przedszkole może działać do końca roku szkolnego 2025/2026. We wrześniu prowadzący placówkę będzie zobowiązany do jej wyburzenia. Na jego miejscu właściciel planuje budowę nowego budynku na własne potrzeby. W rozmowie z naszą reporterką rodzice podkreślali, że nie chcą wyburzenia żłobka oraz przedszkola. Chwalili także infrastrukturę i nauczycieli, którzy pracują w placówce. 

Trochę spanikowaliśmy, jak usłyszeliśmy, że przedszkole ma zostać zamknięte. Nawet przy najlepszej woli okolicznej społeczności oraz przy wsparciu miasta, to nie istnieje tutaj baza przedszkolna i infrastruktura, która umożliwiłaby przyjęcie nawet części z tych dzieci, uczęszczających obecnie do naszej placówki. To osiedle rozwija się w takim tempie, że wszelkie długoterminowe inwestycje, które miałyby powstać za dwa, trzy lub cztery lata, zostaną pochłonięte przez obecnie funkcjonujące i tworzące się nowe bloki w tym rejonie - mówi jeden z rodziców. 

My tutaj jako rodzice idziemy z inicjatywą, aby wszyscy razem spotkać się w połowie drogi. Chcemy argumentami przekonać właściciela nieruchomości do polubownego załatwienia tematu, żebyśmy wszyscy razem mogli znaleźć alternatywne dla niego rozwiązanie. Chcemy, aby przedszkole zostało zachowane w miejscu, w którym jest. To wspaniały budynek. Dzieci czują się tutaj szczęśliwe, bezpieczne. Ja jestem zachwycona miejscem, wsparciem nauczycielek i pani dyrektor. Zawsze wiemy, że jest tutaj bezpiecznie. Mamy do nich zaufanie. Dzieci wychodzą szczęśliwe, bo widać to, że chcą zostawać jeszcze dłużej - mówi mama żłobkowiczki. 

Jest to miejsce wyjątkowe. Tworzymy je wszyscy wspólnie, staramy się, żeby była atmosfera rodzinna. Tutaj nie są zwykłe panie, tutaj jesteśmy ciociami. Dzieci się bardzo fajnie adaptują, czują się bezpiecznie. My dorośli możemy się kłócić, ale tutaj chodzi o dzieci, chodzi o ich bezpieczeństwo, o to, że nagle zostaną wyrzucone z tego miejsca, gdzie czują się jak u siebie, czują się jak w domu - mówi mama Oliwki i jednocześnie nauczyciel w przedszkolu "Zielona Wyspa". 

Przede wszystkim jest to placówka, która nie jest zamknięta w okresie wakacyjnym. Rodzice w większości pracują. Mamy gdzie posłać dzieci w tym czasie, gdzie inne przedszkola mają przerwy dwu, trzy, czterotygodniowe - mówi jeden z rodziców. 

Ja w tym momencie w przedszkolu mam dwójkę dzieci. Córka jest w zerówce, syn w pięciolatkach. U syna doświadczyłam tego, jak panie rzeczywiście próbują dostosować do niego metody. On teoretycznie nie ma stwierdzonych żadnych zaburzeń, nie ma orzeczenia, ale jest dość żywiołowym chłopcem. Panie starały się ze wszystkich sił dotrzeć do niego, znaleźć na niego sposób, żeby on się też dobrze adaptował i był w stanie korzystać z zajęć, nie przeszkadzając innym. Panie tutaj włączają elementy nawet takiej terapii sensorycznej, przykładowo proponując mu kamizelkę obciążeniową lub słuchawki wygłuszające.  Syn jest przeszczęśliwy, chodząc do tego przedszkola. Dzieci się wykłócają ze mną, żebym przyjechała odebrać ich później, żeby na pewno zdążyły wyjść drugi raz na ogród, bo to jest najważniejszy punkt dnia - mówi naszej reporterce Przewodnicząca Rady Rodziców placówki.

Rodzice wraz z dyrekcją przedszkola wysłali apel do Prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz do Rady Miasta Krakowa. Proszą w nim o zaproponowanie właścicielowi gruntu wykupu działek (537/11, 537/13 i 532/9) lub ich zamianę. Chodzi o przekazanie właścicielowi innych terenów, które są w zasobach Gminy Miejskiej Kraków i przejęcie na własność miasta tych, na których stoi placówka. Argumentują to faktem, że w perspektywie 10/15 lat osoba prowadząca przedszkole byłaby gotowa przekazać nieodpłatnie na rzecz miasta prawo własności budynku, który w przyszłości mógłby zostać przeznaczony na cele oświatowe, żłobek, dom kultury lub przychodnię. Wystosowali także petycję w tej sprawie. 

Jestem bardzo zbudowana tym, że mam tak ogromne poparcie wśród rodziców i pracowników. Nie walczę o to dla siebie jako osoby, która traci pracę. Nie walczę też tylko dla pracowników, którzy również tracą pracę, ale walczę dla całej społeczności lokalnej. Mamy tutaj obecnie około setki dzieci, a działamy od 10 lat, więc to przedszkole służyło o wiele większej liczbie rodzin. Wystosowaliśmy petycję. Można przyjść do nas w godzinach 8:00-16:00 i ją podpisać lub zrobić to online. Rozmawiamy z miastem, zaprosiliśmy radnych, mamy tutaj Przewodniczącą Komisji Edukacji RMK, która chciałaby zobaczyć to miejsce. Będziemy też obecni 17 marca na spotkaniu tej komisji i zostaliśmy już wpisani do porządku obrad. Zaprosiliśmy też właściciela na spotkanie.

Wcześniej rozmawiałam z właścicielem o tej wymianie, ale jakby nie było na co, bo ja nie mam ziemi, żeby zaproponować mu wymianę. Stąd też nasz apel do miasta, że może miasto ma. Szanujemy tutaj prawo właścicielskie, nie chcemy go pogwałcać, chcemy znaleźć rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące zarówno dla nas, jak i dla właściciela tego gruntu - mówi nam Jolanta Muszyńska, Dyrektorka Publicznego Przedszkola i Niepublicznego Żłobka "Zielona Wyspa" w Krakowie. 

Do spotkania rodziców, dyrekcji przedszkola wraz z radną Anną Bałdygą - Przewodniczącą Komisji Edukacji Rady Miasta Krakowa ma dojść 11 marca około godziny 17:00. My skontaktowaliśmy się z właścicielem terenu. Ten przedstawił nam swoje stanowisko w tej sprawie i podkreślił, że w najbliższych dniach skontaktuje się z Przewodniczącym Rady Rodziców placówki. 

Rozumiem troskę rodziców i to, że chcą zapewnić dzieciom dalszą opiekę. Trzeba jednak pamiętać, że właściciel działki ma prawo decydować o jej wykorzystaniu. Już w momencie zawierania umowy dzierżawy było dokładnie wiadomo, jaki jest jej termin zakończenia oraz że po jego upływie budynek powinien zostać usunięty. Umowa została dwukrotnie przedłużona, aby prowadząca przedszkole miała czas znaleźć nową lokalizację.

Około rok temu w rozmowach byłem zapewniany, że dyrekcja przedszkola pracuje nad przeniesieniem działalności i że zwolni działkę. Wówczas miałem pewność, że proces zostanie przeprowadzony terminowo w sposób satysfakcjonujący dla wszystkich stron, dlatego wystąpiłem o warunki zabudowy na nowy budynek na cele prywatne. Rozumiem emocje rodziców, życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że uda się znaleźć odpowiednie miejsce dla wszystkich dzieci - przekazał nam właściciel działki przy ulicy Judyma 16 w Krakowie. 

Plan B jest dla mnie niemożliwy do zrealizowania. Ja nie mam takich środków, żebym mogła zakupić ziemię i jeszcze na tej ziemi wybudować budynek, więc to jest zupełnie dla mnie niemożliwe - podkreśla Jolanta Muszyńska, Dyrektor placówki. 

Pytaliśmy w Biurze Prasowym Urzędu Miasta Krakowa, czy ewentualna wymiana działek byłaby możliwa. Urzędnicy przekazali, że "trwają rozmowy w tej sprawie, a szczegółów na razie nie mogą podać". Do tematu będziemy jeszcze wracać.

Utrudnienia na kolei. Komunikacją zastępczą do Krakowa
Dobrze znasz najsłynniejsze filmy Andrzeja Wajdy? Rozwiąż quiz
Pytanie 1 z 10
W którym roku nakręcony został film "Kanał"?