Najlepsze memy z Robertem Makłowiczem. Te obrazki poprawiają humor!
Robert Makłowicz może z pewnością mówić o sporym sukcesie, bo ostatnimi czasy podróżnik i krytyk kulinarny bije rekordy popularności w sieci. Nie ma chyba Polaka, który nie oglądałby słynnych programów telewizyjnych „Makłowicz w podróży”, emitowanych do dzisiaj aż od… 1998 roku! Do tej pory liczba nakręcono 482 odcinki zawarte w 34 sezonach. Nagrywanie nowych odcinków zakończyło się w 2020 roku po wybuchu pandemii COVID-19. Robert Makłowicz zdecydował wówczas o założeniu kanału w serwisie YouTube, gdzie rozpoczął publikowanie swoich produkcji wideo. Nikt chyba nie spodziewał się, że kanał osiągnie tak wielki sukces i będzie cieszył się sympatią szerokiego grona odbiorców. W tym momencie Roberta Makłowicza subskrybuje prawie 700 tysięcy osób! Niektóre z odcinków były odtwarzane ponad milion razy, co już mówi samo za siebie!
Roberta Makłowicza niezwykle ceni młodzież, dla której stanowi on pewnego rodzaju autorytet i… wytchnienie od problemów życia codziennego! Podróżnika wyróżnia przede wszystkim jego zaraźliwa pogodność i wszechobecny uśmiech. Nie trzeba chyba dodawać nic o merytoryce i świetnej realizacji odcinków. Część wypowiedzi czy zabawne sytuacje z jego programów stały się częściowo legendarne. Kto z nas nie zna słynnego psa jedzącego koperek? Kto nie wie, jak działają sowieckie przyrządy świetlne? Któż z nas nie pamięta opowieści o Franciszku Józefie czy pływania z delfinami? Oto najlepsze memy z Robertem Makłowiczem. Te obrazki bawią do łez!
Fenomen pozytywnych memów – dlaczego internauci kochają Makłowicza?
W zalewie internetowego hejtu i złośliwości, przypadek Roberta Makłowicza jest absolutnym ewenementem. W przeciwieństwie do wielu innych postaci życia publicznego, memy z jego udziałem są niemal w stu procentach pozytywne. Nikt nie próbuje go ośmieszać ani atakować, a twórczość internautów jest raczej formą wyrazu sympatii i uznania. Kreowany jest na archetyp idealnego ojca, smakosza życia i uroczego erudyty, z którym każdy chciałby wybrać się w kulinarną podróż.
Fenomen ten wynika z jego autentyczności, zaraźliwego optymizmu i ogromnego dystansu do siebie. Robert Makłowicz jawi się jako oaza spokoju i dobrych manier w często burzliwym świecie internetu. Sympatię zaskarbił sobie również progresywnymi poglądami, które trafiają do młodszego pokolenia, czyniąc go niekwestionowanym Królem Polskiego Internetu.
Początki internetowej sławy: od remiksów po rapowe mash-upy
Zanim Robert Makłowicz na dobre rozgościł się na YouTube, jego twórczość była inspiracją dla internautów już od wielu lat. Jego charakterystyczna maniera i barwa głosu stały się wdzięcznym materiałem do remiksów. Pierwsze próby przerabiania jego wypowiedzi sięgają aż 2004 roku, kiedy to powstały muzyczne utwory z samplowanymi frazami krytyka. Prawdziwa eksplozja popularności nastąpiła jednak dekadę później wraz z dźwiękowymi kolażami, składającymi się z pojedynczych głosek, takich jak słynne „eeee” i „yyyy”.
Innym nurtem, który podbił sieć, były tak zwane mash-upy, w których materiały wideo z jego podróży łączono z podkładami z polskiego rapu. Naturalny styl bycia i iście teledyskowe kadry z egzotycznych lokacji sprawiły, że Robert Makłowicz idealnie wpasował się w hip-hopową estetykę. W tamtym okresie furorę robiło również nagranie „Żul z Radomia parodiuje Makłowicza”, gdzie nieżyjący już Michał Gierczak w mistrzowski sposób naśladował styl krytyka.