Protesty przeciwko SCT w Krakowie. Na miejscu pojawiły się tłumy
Pierwszy protest przeciwko Strefie Czystego Transportu w Krakowie rozpoczął się o godz. 10 przed budynkiem Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej. Frekwencja dopisała. Na miejscu pojawił się tłum niezadowolonych mieszkańców stolicy Małopolski i okolic, którzy dosadnie wyrażają swoje niezadowolenie z wprowadzonej SCT 1 stycznia 2026. Demonstranci trzymali banery z napisami m.in. "Nie dla ściemy Czystego Transportu", "SCT = do kosza, UMK = na bruk", przyniesiono także specjalny rekwizyt. Wśród okrzyków można było usłyszeć: "Miszalski na taczki", "Nie dla SCT".
"SCT wyklucza biedniejsze osoby i zmusza je do wymiany samochodów, podobnie z osobami, które są spoza Krakowa", "Można to wprowadzić jakoś sensowniej, po trochu, w jakimś konkretnym rejonie", "Nie chodzi o czysty transport, to jest terror i kolesiostwo", "Nie rozumiem dlaczego w ogóle to wprowadzono, obstawiam, że chodzi po prostu o skarbonkę" - powiedzieli nam protestujący pod siedzibą ZDMK.
To pierwszy z protestów przeciwko Strefie Czystego Transportu w Krakowie. Kolejny zaplanowano na godzinę 12.00 przed głównym gmachem Muzeum Narodowego.
Tydzień Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Miasto podsumowało działania
W piątek, 9 stycznia odbyła się konferencja władz miasta, która podsumowała dotychczasowe działanie SCT w Krakowie. Jak przekazano, do tej pory sprawdzono 1,2 mln pojazdów w systemie, Straż Miejska przeprowadziła ponad tysiąc kontroli samochodów, wystawiono też trzy mandaty. Ujawniono 116 wykroczeń i pouczono 113 osób. Trzy wystawione mandaty były wynikiem agresji kontrolowanych kierowców wobec strażników.
SCT w Krakowie obejmuje 60 proc. obszaru miasta, a z opłat mogą być zwolnione osoby mieszkające i płacące podatki w Krakowie.