Krakowscy olimpijczycy o łączeniu sportu z nauką. Sukcesy w Mediolanie to dopiero początek

2026-04-22 11:50

Trzej krakowscy sportowcy opowiedzieli o swoich sukcesach na zimowych igrzyskach i powrocie do codziennych obowiązków. Kacper Tomasiak oraz duet Michał Gołaś i Kacper Walas przyznali, że mimo zdobytych medali wciąż czują głód walki o złoto. Zawodnicy wyjaśnili również, jak dzięki specjalnemu wsparciu uczelni udaje im się godzić profesjonalne treningi ze studiowaniem w Krakowie.

Krakowscy olimpijczycy o łączeniu sportu z nauką. Sukcesy w Mediolanie to dopiero początek

i

Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Trzej krakowscy sportowcy – skoczek narciarski Kacper Tomasiak oraz paraolimpijczycy Michał Gołaś (narciarz niedowidzący) i jego przewodnik Kacper Walas – odnieśli sukcesy na zimowych igrzyskach w Mediolanie.
  • Kacper Tomasiak (19 l.), student AWF w Krakowie, zdobył medale w skokach narciarskich i dzięki programowi Narodowa Reprezentacja Akademicka (NRA) łączy profesjonalny sport z nauką, korzystając z elastycznych form zaliczeń.
  • Michał Gołaś i Kacper Walas zdobyli brąz i srebro w narciarstwie, a ich sukces opiera się na pięcioletniej współpracy, wzajemnym zaufaniu i wypracowanym systemie krótkich komend na stoku.
  • Wszyscy sportowcy, mimo osiągniętych sukcesów, deklarują dalszą walkę o złoto i intensywne przygotowania do kolejnych zawodów, jednocześnie wracając do obowiązków studenckich i akademickich.

Kacper Tomasiak o sukcesach na Igrzyskach w Mediolanie. Skoczek narciarski chce pozostać sobą

Kacper Tomasiak to 19-letni skoczek narciarski, który z zimowych igrzysk wrócił z workiem medali. Mimo ogromnego zamieszania w mediach i nagłej popularności, młody sportowiec stara się twardo stąpać po ziemi. Po zakończeniu intensywnego sezonu wrócił do Krakowa, gdzie kontynuuje naukę na Akademii Wychowania Fizycznego. Jak sam przyznaje, nie miał zbyt wiele czasu na głębokie przemyślenia dotyczące swoich osiągnięć, bo po prostu robi swoje i chce, żeby pod względem charakteru nic się u niego nie zmieniło.

Raczej staram się być dalej taki sam, więc takich dużych przemyśleń na temat tego sezonu nie mam. Wszystko po jego zakończeniu tak szło samo, można powiedzieć, więc takich dużych refleksji na ten temat na pewno nie miałem. Na razie po prostu się nic nie zmieniło, także mam nadzieję, że tak pozostanie dalej - powiedział skoczek narciarski Kacper Tomasiak.

Choć sezon był dla niego męczący, Tomasiak czuje, że jego forma rosła w bardzo szybkim tempie. Nowe doświadczenia i intensywność startów były wyzwaniem, ale skoczek jest zadowolony z tego, jak sobie z tym poradził. Teraz czeka go powrót do regularnych treningów, choć przyznaje, że nie spieszy mu się na siłę na skocznię i do wszystkiego podchodzi ze spokojem. W najbliższym czasie w jego otoczeniu mogą pojawić się nowe twarze, ponieważ sztab szkoleniowy jest jeszcze dopinany, co zawodnik ocenia jako szansę na świeże spojrzenie na jego technikę skakania.

Jak połączyć profesjonalny sport ze studiami? Pomaga program Narodowej Reprezentacji Akademickiej

Dla zawodowych sportowców największym problemem jest znalezienie czasu na naukę, gdy kalendarz startów jest wypełniony po brzegi. Kacper Tomasiak wybrał studia w Krakowie, idąc w ślady rodziców, którzy również tutaj zdobywali wykształcenie. Wybór padł na AWF, ponieważ uczelnia dawała możliwość podjęcia jednolitych studiów magisterskich. W godzeniu kariery z nauką kluczowy okazał się program Narodowa Reprezentacja Akademicka (NRA), który pozwala sportowcom na dużą elastyczność i zaliczanie przedmiotów w trybie online.

Dużo pomaga to, że jest ta Narodowa Reprezentacja Akademicka, która po prostu daje nam możliwość załatwienia, czy tak naprawdę nawet zaliczenia niektórych rzeczy po prostu online i możemy to zrobić nawet w trakcie sezonu, jak mamy jakąś krótszą wolną chwilę, a nie dalibyśmy rady osobiście przyjechać na tę uczelnię [...]. Tak, no zdecydowanie ten program NRA jest tym, co pozwala mi funkcjonować równolegle w tej karierze profesjonalnej i jednocześnie w życiu na uczelni - tłumaczył Kacper Tomasiak w rozmowie z reporterem Radia Eska Kraków.

Z powodu przygotowań do igrzysk skoczek musiał na chwilę odstawić sprawy uczelniane na drugi plan, aby w 100 procentach skupić się na walce o medale. Teraz jednak nadszedł moment na nadrobienie zaległości i powrót do życia studenckiego. Zamiast pisania tradycyjnej pracy licencjackiej, Tomasiaka czeka egzamin, do którego zamierza teraz solidnie się przygotować.

Michał Gołaś i Kacper Walas o wyjątkowej współpracy. Na czym polega rola przewodnika?

Sukcesy w sportach zimowych odnoszą również paraolimpijczycy. Michał Gołaś, który jest narciarzem niedowidzącym, oraz jego przewodnik Kacper Walas, współpracują ze sobą już od 5 lat. Ich relacja wykracza daleko poza wspólne treningi – zawodnicy po prostu bardzo się lubią, co przekłada się na wyniki na stoku. W Mediolanie udało im się zdobyć brąz i srebro, ale obaj przyznają, że mają wielki apetyt na złoto podczas nadchodzących Mistrzostw Świata i Uniwersjady.

Najtrudniejsze w pracy przewodnika jest myślenie nad wszystkim, bo ja muszę myśleć nad trasą, nad Michałem, nad prędkością. Jest pełno tych spraw i muszę mieć ciągle głowę na karku, żeby czegoś nie trąbnąć. To są krótkie komendy. Jak najkrótsze, jak najbardziej zwięzłe - mówił Kacper Walas.

Praca przewodnika na stoku wymaga ogromnego skupienia i błyskawicznej komunikacji. Podczas szybkiego zjazdu nie ma miejsca na długie rozmowy, dlatego duet wypracował system krótkich haseł. Cały czas pracują nad poprawą techniki i nowymi sposobami porozumiewania się, co testują podczas każdego wspólnego wyjazdu. Obecnie zawodnicy mają chwilę na odpoczynek, ale już planują zmiany w sprzęcie i przygotowania do kolejnych ważnych startów.

Teraz właśnie mamy trochę czasu na regenerację i też zastanowienie się nad tym, co jeszcze można poprawić czy zmienić w naszych treningach czy przygotowaniach. Pewnie będziemy myśleć nad jakimiś zmianami, jeśli chodzi o sprzęt - dodał paraolimpijczyk Michał Gołaś.

Dla obu sportowców medale olimpijskie to najważniejsze osiągnięcie w dotychczasowej karierze, jednak nie zamierzają na tym poprzestać. Solidna baza, jaką jest ich wieloletnia przyjaźń i wzajemne zaufanie, pozwala im z optymizmem patrzeć w przyszłość i planować walkę o najwyższe laury w nadchodzącym sezonie zimowym.

Kacper Tomasiak dla „SE”: Nagrody za medale zainwestuję w mieszkanie