KSPN Pogoń Kraków to największa akademia w regionie. Trenują tu dzieci i dorośli
Pogoń Kraków, działająca w południowo-zachodniej części miasta, to obecnie najliczniejsza akademia piłkarska w Małopolsce. W jej strukturach trenuje łącznie około 800 zawodników i zawodniczek w różnym wieku. Klub skupia się na szkoleniu już od najmłodszych lat, zapraszając na zajęcia nawet 3-letnie przedszkolaki. Choć pierwsza drużyna seniorów zanotowała ostatnio spadek do ligi okręgowej, władze klubu podkreślają, że ich siłą są wychowankowie, którzy stanowią trzon dorosłego zespołu.
Pogoń budujemy w taki sposób, że chcemy, żeby to był klub duży, otwarty, w którym każdy znajduje swoje miejsce, także to można powiedzieć, parafrazując te słynne słowa, coś więcej niż klub. Akademia Piłkarska rzeczywiście jest tutaj u nas największą w tym momencie w całej Małopolsce. Tak naprawdę chwalimy się, że to całe stowarzyszenie piłkarskie jest największym pod względem ilości członków i tak chyba faktycznie jest, no bo mamy prawie 800 zawodników i są to rzeczywiście zawodnicy, zawodniczki również praktycznie w każdym wieku, od tych najmłodszych, od dzieci, od trzylatków, przedszkolaków do seniorów, zawodników, którzy już grają wyczynowo rzeczywiście w piłkę nożną – powiedział Przemysław Dobroch, dyrektor zarządzający klubu.
Wyjątkowość klubu polega również na jego otwartości na osoby z niepełnosprawnościami. W Pogoni Kraków prężnie rozwijają się sekcje dla dzieci z zespołem Downa oraz innymi niepełnosprawnościami intelektualnymi. Dodatkowo klub prowadzi drużynę amp futbolu, przeznaczoną dla osób po amputacjach lub z wadami kończyn. Dzięki temu sport w Skotnikach jest dostępny dla każdego, bez względu na stan zdrowia czy sprawność fizyczną.
Zasady dla rodziców na płocie stadionu. Jak szkoli Pogoń Kraków?
Klub ze Skotnik wyróżnia się specyficznym podejściem do wychowania młodych sportowców. Na ogrodzeniu obiektu przy ulicy Baczyńskiego 13 wiszą specjalne tablice z „przykazaniami”. Są to wytyczne nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla ich opiekunów. Władze akademii kładą ogromny nacisk na to, aby rodzice nie wywierali presji na swoje dzieci. Podczas meczów i treningów mają oni zakaz trenowania maluchów zza linii bocznej czy krytykowania ich zagrań. Rola rodzica ma ograniczać się wyłącznie do pozytywnego wsparcia i kibicowania.
Chcemy atmosfery rodzinnej, mimo że jesteśmy ogromną akademią z bardzo dużą ilością zawodników, wychowanków, to chcemy atmosfery takiej, która jest oparta właśnie na pozytywach, na optymizmie, na wręcz takim rodzinnym podejściu. [...] Przypominamy na tych tablicach też rodzicom odnośnie ich zachowań. Mają ogromny wpływ na zawodników, na swoje dzieci, spędzają jednak z dziećmi dużo więcej czasu niż my, więc mogą być takim przekaźnikiem, mogą być taką naszą pomocą. Tego od nich oczekujemy, tego chcemy i przypominamy im o tym, bo tak zawsze było w Pogoni, że rodzic jest od wspierania zawsze pozytywnego, od dopingowania zawsze pozytywnego. Nie jest od krytyki, nie jest od trenowania swojego dziecka, nie jest od tego, żeby na meczu choćby mu podpowiadać – wyjaśnił Przemysław Dobroch.
Samo szkolenie opiera się na tzw. krakowskiej szkole gry, która stawia na wysoką jakość techniczną, dużą liczbę podań i naukę gry jeden na jeden. Trenerzy unikają nadmiernej dyscypliny, która mogłaby blokować kreatywność dzieci. Zamiast tego stawiają na budowanie relacji i optymizm. Ciekawostką jest fakt, że każda grupa w akademii rozpoczyna tydzień treningowy od tej samej zabawy integracyjnej, co ma budować poczucie wspólnoty w całym klubie.
Pogoń Kraków apeluje o pomoc. Boisko nie było odnawiane od 25 lat
Historia klubu sięga 1948 roku, kiedy to powstała Pogoń Skotniki. Nazwa została zmieniona na Pogoń Kraków w 2018 roku, aby podkreślić miejski charakter i zwiększyć rozpoznawalność marki w całej Polsce. Mimo długiej tradycji i ogromnej liczby trenujących dzieci, infrastruktura klubu wymaga natychmiastowych zmian. Stadion w Skotnikach, nad którym góruje charakterystyczna wieża ciśnień, od ćwierć wieku nie przeszedł poważniejszego remontu.
Nasze boisko przy Baczyńskiego 13 nie przeszło żadnych modernizacji od 25 lat i nie jest to już miejsce przygotowane na przyjmowanie tak dużej ilości zawodników, a ci zawodnicy chcą tutaj być, chcą się tutaj rozwijać. [...] Przede wszystkim chciałbym, nie za 5 lat, ale może już w przyszłym roku, żeby nasi zawodnicy mieli możliwość grania na boisku ze sztuczną murawą. To jest dla nas absolutny priorytet, to jeśli tutaj mogę zaapelować do pana prezydenta Miszalskiego, pana prezydenta Sęka. Bardzo apelujemy o pomoc w tej kwestii – mówił Przemysław Dobroch w rozmowie z Radiem ESKA.
Dyrektor klubu podkreśla, że nowoczesna, sztuczna murawa jest niezbędna, aby zapewnić bezpieczeństwo i odpowiednie warunki do rozwoju setkom młodych piłkarzy. Obecnie przy tak dużej liczbie grup treningowych naturalna nawierzchnia bardzo szybko się niszczy, co utrudnia prowadzenie zajęć na wysokim poziomie. Władze klubu liczą na to, że miasto wesprze tę jedną z najstarszych i największych sportowych społeczności w Krakowie.