Śledził 12-latka wracającego ze szkoły, a potem zaatakował. Mężczyzna został zatrzymany!

2026-05-29 21:05

Krakowska policja ujęła mężczyznę, który jest podejrzewany o zaatakowanie 12-letniego ucznia. Dramatyczne chwile rozegrały się w czwartek, 28 maja, przy ulicy św. Filipa. Z informacji zdobytych przez „Super Express” wynika, że sprawca szedł za dzieckiem ze szkoły, a do napaści doszło wewnątrz jednej z kamienic.

Zatrzymanie po ataku na 12-latka w Krakowie

Z ustaleń dziennikarki „Super Expressu” wynika, że domniemany napastnik wpadł w ręce mundurowych w piątek, 29 maja. Zatrzymanie to efekt błyskawicznej akcji krakowskich stróżów prawa po wstrząsającym ataku, jaki miał miejsce zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej w sercu miasta.

Przypominamy, że w czwartkowe popołudnie 12-letni uczeń szedł do swojego mieszkania po lekcjach. Śledczy ustalili, że dorosły sprawca podążał za nim już od terenu placówki oświatowej. Kiedy małoletni przekroczył próg kamienicy przy ulicy św. Filipa, intruz ruszył sprintem i zablokował drzwi frontowe. Wtedy rzucił się na ucznia, chwytając go mocno za ramię.

Na całe szczęście 12-latek wykazał się ogromną przytomnością umysłu i zdołał wyrwać się z uścisku. Wiele wskazuje na to, że sprawcę przestraszył głośny krzyk przerażonego dziecka. Uczniowi udało się zbiec, a sprawa błyskawicznie trafiła na policję.

Jeszcze tego samego dnia kryminalni przeanalizowali nagrania z kamer i rozpoczęli obławę na mężczyznę.

Potwierdzam, że wpłynęło do nas takie zgłoszenie. Natychmiast skierowaliśmy funkcjonariuszy w miejsce zdarzenia. Zabezpieczyliśmy zapis monitoringu oraz szukamy sprawcy. Na razie nie został zatrzymany. Apelujemy także do rodziców o czujność i informowanie nas każdej niepokojącej sytuacji – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” kom. Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Podejrzany widziany pod przedszkolem

Dziennikarze „Super Expressu” dotarli do informacji, że ten sam człowiek był wcześniej widziany w okolicy jednego ze śródmiejskich przedszkoli. Jego obecność w tamtym rejonie również została uwieczniona przez kamery.

Na tym etapie śledztwa funkcjonariusze nie udzielają szczegółowych informacji na temat tożsamości zatrzymanego ani potencjalnych zarzutów karnych, z którymi będzie musiał się zmierzyć.

Mężczyzna zaatakował dziecko w Krakowie