Śnięte ryby i brzydki zapach w Parku Duchackim. Mieszkańcy Krakowa są zaniepokojeni
Od połowy marca 2026 roku spacerowicze odwiedzający Park Duchacki natykają się na bardzo przykry widok. W tamtejszym stawie pływa mnóstwo martwych ryb, a w powietrzu czuć odór rozkładu. Choć sytuacja została zgłoszona odpowiednim służbom, problem nie znika i wywołuje coraz większe obawy u okolicznych mieszkańców, którzy codziennie korzystają z uroków tego miejsca.
Mniej więcej w połowie marca jedna z mieszkanek zgłosiła mi fakt, po pierwsze, nieprzyjemnego zapachu, który wydostawał się ze zbiornika zestawu zlokalizowanego w Parku Duchackim. Z drugiej strony liczne śnięte ryby. Zgłosiłem wtedy sprawę do Zarządu Zieleni Miejskiej - powiedział radny dzielnicy XIII Podgórze, Maciej Fijak
Mieszkańcy obawiają się, że stan wody w parku może być groźny nie tylko dla zwierząt, ale i dla całego ekosystemu. Zgłoszenia o kolejnych padłych sztukach ryb regularnie trafiają do radnych, co pokazuje, że problem jest poważniejszy, niż początkowo zakładano.
Czy do stawu w Parku Duchackim wpływają ścieki? Urzędnicy sprawdzają rurę kanalizacyjną
Zarząd Zieleni Miejskiej starał się uspokoić sytuację, tłumacząc ją naturalnymi procesami zachodzącymi po zimie. Według ich ekspertów długie zaleganie lodu na stawie sprawiło, że ryby po prostu się podusiły z powodu braku tlenu. Jednak takie wyjaśnienie nie przekonuje wszystkich, zwłaszcza że tydzień po pierwszych interwencjach problem powrócił z jeszcze większą siłą. Teraz służby sprawdzają, czy pobliska rura kanalizacyjna nie zatruwa wody i czy do stawu nie trafiają nielegalne ścieki.
Z jednej strony mamy zapewnienia z Zarządu Zieleni Miejskiej, że wszystko jest w porządku i że nie ma się czym przejmować, że jest sprawa, że to jest naturalny proces, a tych śniętych ryb było tylko kilka i że teraz już będzie dobrze. Tydzień później sytuacja się powtarza, więc oczekujemy tutaj zdecydowanego działania i po prostu konkretnej interwencji, no bo mieszkańcy są po prostu bardzo zaniepokojeni tą sytuacją - mówił radny Maciej Fijak.
Obecnie trwają intensywne kontrole terenu. Służby miejskie starają się napowietrzać wodę, by pomóc rybom przetrwać trudny czas, ale to tylko doraźne działanie. Konieczne jest ustalenie, czy woda nie została skażona przez czynniki zewnętrzne.
Dlaczego ryby w krakowskich stawach zdychają? Winna może być pogoda i wrzucanie chleba do wody
Oprócz możliwych awarii kanalizacji, radni wskazują na inne czynniki, które mogą dobijać ryby w krakowskich zbiornikach. Gwałtowny wzrost temperatury w kwietniu sprawił, że woda szybciej traci tlen, co dla dużej liczby ryb w małym stawie jest zabójcze. Co więcej, sytuację pogarszają sami ludzie, którzy mimo zakazów wciąż wrzucają do wody jedzenie. Taki rozkładający się w wodzie stary chleb dodatkowo psuje parametry wody i zabiera cenne powietrze.