- Krakowska policja prowadzi postępowanie w sprawie ministra Waldemara Żurka. Jest on podejrzewany o nieustąpienie pierwszeństwa pieszej na przejściu dla pieszych.
- Dowodem w sprawie jest nagranie z internetowego podcastu, na którym zarejestrowano całe zdarzenie. Do sytuacji doszło prawdopodobnie w krakowskiej dzielnicy Grzegórzki.
- Minister zadeklarował gotowość do poniesienia odpowiedzialności. Jeśli wykroczenie zostanie potwierdzone, grozi mu mandat w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Nagranie z podcastu dowodem w sprawie
Sprawa wyszła na jaw po publikacji w internecie wywiadu, podczas którego minister Żurek prowadził fiata 126p. Na nagraniu widać, jak pojazd przejeżdża przez pasy w momencie, gdy wchodziła na nie piesza. Sytuację skomentował prowadzący program „Duży w Maluchu”: „Proszę uważać”. Po chwili dodał: „Przejechałby pan prawie po tej pani”. Minister Żurek odparł wówczas, że kobieta znajdowała się jeszcze daleko i podkreślił, że prowadzi bezpiecznie.
Policja analizuje materiał
Nagranie trafiło do Komisariatu Policji II w Krakowie, właściwego dla dzielnicy Grzegórzki, gdzie mogło dojść do zdarzenia. Postępowanie wszczęto we wtorek, dzień po pojawieniu się filmu w sieci.
Materiał jest analizowany. Policjanci będą ustalać, kiedy dokładnie doszło do tej sytuacji oraz czy doszło do złamania przepisów ruchu drogowego. Analiza obejmuje również m.in. prędkość, z jaką poruszał się pojazd – informuje krakowska policja.
Funkcjonariusze sprawdzają również zapisy z monitoringu miejskiego, aby zgromadzić kompletny materiał dowodowy.
Polecany artykuł:
Minister zabiera głos. Jaka kara grozi za wykroczenie?
Minister Żurek odniósł się do sprawy za pośrednictwem platformy X. W swoim wpisie zadeklarował gotowość do poniesienia odpowiedzialności.
Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności – napisał minister sprawiedliwości.
Policjanci po zakończeniu analizy zdecydują o dalszych krokach, w tym o ewentualnym wezwaniu ministra do złożenia wyjaśnień. Jeśli potwierdzą, że doszło do nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu, kierowcy grozi mandat w wysokości 1500 zł oraz 15 punktów karnych. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu, sprawa może zostać skierowana do sądu.