Spis treści
Załamanie aury po majówce. Synoptycy IMGW ostrzegają przed nawałnicami
Ostatnie dni kwietnia przyniosły na łamach portalu "Super Expressu" bardzo optymistyczne doniesienia meteorologiczne, jednak po długim weekendzie sytuacja uległa drastycznej zmianie. Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wprost zapowiadają radykalne pogorszenie aury, z którym będziemy musieli się zmierzyć w nadchodzących godzinach. Wyjątkowo niepokojące są modele synoptyczne obejmujące noc z wtorku na środę oraz samą środę. Aktualna mapa pogodowa na 6 maja jest "wzbogacona" czerwonymi wyładowaniami, co sygnalizuje niebezpieczne burze aż w siedmiu polskich regionach. Zagrożenie obejmuje swoim zasięgiem:
- Małopolskę
- Śląsk
- Lubelszczyznę
- województwo podkarpackie
- województwo świętokrzyskie
- województwo łódzkie
- Opolszczyznę
Zabezpieczenie przed deszczem okaże się niezbędne także w północnych, centralnych i zachodnich rejonach kraju. Czas beztroskiego wygrzewania się na słońcu bezpowrotnie minął. Przedstawiciele IMGW już szykują alerty pierwszego stopnia dotyczące gwałtownych opadów deszczu oraz burz.
Prognoza pogody na 6 maja. Gwałtowne burze rozpoczną się już w nocy
Dynamiczne zmiany i atmosferyczne zawirowania rozpoczną się już w trakcie nocy z 5 na 6 maja.
- W pasie od Warmii i Mazur przez Kujawy i Wielkopolskę po Ziemię Lubuską i zachodnią część Dolnego Śląska miejscami prognozowana suma opadów deszczu do około 15 mm. Początkowo na zachodzie i północy możliwe burze - wskazuje IMGW.
- Miejscami przelotne opady deszczu, w południowo-wschodniej części kraju burze. Burzom mogą towarzyszyć intensywne opady deszczu - to z kolei fragment prognozy na środę i czwartek (6-7 maja).
Gwałtownym zjawiskom będzie dodatkowo partnerować silny i porywisty wiatr. Optymistyczne wieści napływają wyłącznie w kwestii wskazań termometrów. Obecne analizy nie przewidują drastycznych spadków temperatur i powrotu do chłodów rzędu zaledwie kilku stopni. Jedynie na wysuniętych na północ krańcach Polski słupki rtęci zatrzymają się na poziomie około 10 stopni Celsjusza w ciągu dnia. Zbliżający się weekend przyniesie jednak ponowne ocieplenie, a 10 maja mieszkańcy zachodnich regionów mogą spodziewać się nawet 25 kresek powyżej zera.
W połowie bieżącego miesiąca sadownicy ponownie zaczną martwić się o zjawisko tak zwanych zimnych ogrodników oraz chłody na zimną Zośkę. Maj jest miesiącem bardzo nieprzewidywalnym meteorologicznie, dlatego zawsze należy przygotować się na każdą możliwą aurę. Najświeższe dane dotyczące pogody będziemy na bieżąco publikować w serwisach ESKA News.