- W Muzeum Archeologicznym w Krakowie otwarto nową stałą wystawę „Pradzieje i Średniowiecze Małopolski”, prezentującą historię regionu od 70 tysięcy lat temu, w tym życie neandertalczyków.
- Ekspozycja ukazuje ewolucję życia w Małopolsce, od łowców mamutów (z obozowiskiem w rejonie Kopca Kościuszki) i pierwszych rolników, po innowacje wprowadzone przez Celtów (koło garncarskie, obróbka żelaza).
- Wystawa przedstawia również rozwój średniowiecznego Krakowa, w tym budowę pierwszych kościołów i wygląd rynku, z oryginalnymi zabytkami, takimi jak cegła z odciskiem psiej łapy.
- Muzeum oferuje interaktywne elementy, w tym realistyczne makiety i wizualizacje, a także udogodnienia dla osób niewidomych i słabowidzących, i jest otwarte przez cały tydzień, z ofertą dla rodzin z dziećmi.
Muzeum Archeologiczne w Krakowie otwiera nową wystawę. Jak wyglądało życie neandertalczyka?
Muzeum Archeologiczne w Krakowie świętuje 175 lat istnienia i z tej okazji zaprasza na zupełnie nową wystawę stałą pod tytułem „Pradzieje i Średniowiecze Małopolski”. Ekspozycja w budynku przy ulicy Senackiej 3 to prawdziwa podróż w czasie, która zaczyna się aż 70 tysięcy lat temu. Jednym z najciekawszych punktów jest opowieść o neandertalczykach, którzy zamieszkiwali nasze tereny. Badania naukowców przyniosły zaskakujące wnioski na temat ich codziennych nawyków. Okazuje się, że dbali oni o higienę jamy ustnej w sposób bardzo zbliżony do współczesnego człowieka.
Ponieważ te badania są prowadzone w takim dużym międzynarodowym zespole, ten ząb został w Stanach przebadany i on ma ślady takiego tarcia charakterystycznego dla używania drewienka. Człowiek neandertalski używał wykałaczki, po prostu. On się żywił mięsem głównie, w związku z tym to mięsko gdzieś tam wchodziło zapewne między zęby, tak jak i teraz - powiedział dr hab. Jacek Górski, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Krakowie.
Na wystawie można zobaczyć nie tylko narzędzia z krzemienia, ale też realistyczną makietę Jaskini Ciemnej oraz wizualizację pary neandertalczyków. Twórcy ekspozycji zadbali o to, aby każdy mógł dosłownie dotknąć historii, przygotowując specjalne elementy dla osób niewidomych i słabowidzących.
Łowcy mamutów i pierwsi rolnicy w Małopolsce. Skąd brali luksusowe przedmioty?
Kolejnym etapem podróży po muzeum są czasy łowców mamutów. Niewiele osób wie, że w rejonie dzisiejszego Kopca Kościuszki w Krakowie znajdowało się jedno z największych na świecie obozowisk tych ludzi. Archeolodzy znaleźli tam szczątki ponad 100 mamutów, które były dla ówczesnych mieszkańców źródłem mięsa, skór i kości do budowy szałasów.
Pod kopcem, w rejonie Kopca Kościuszki istniały obozowiska łowców mamutów, jedne z największych na świecie, gdzie wydobyto ponad 100 szkieletów tych olbrzymich ssaków plejstoceńskich i to jest rekonstrukcja obozowiska takich łowców na podstawie wykopalisk prowadzonych w rejonie Kopca Kościuszki - mówił Jacek Górski.
Wystawa pokazuje również ogromny przełom, jaki nastąpił około 5300 lat przed naszą erą, gdy do Małopolski przybyli pierwsi rolnicy. To oni zaczęli budować ogromne domy o długości nawet 50 metrów, siać zboże i hodować zwierzęta. Choć życie było wtedy trudne, dawni mieszkańcy cenili sobie przedmioty luksusowe, które sprowadzali z bardzo daleka. Przykładem jest klamra do pasa wykonana z muszli pochodzącej z Morza Śródziemnego.
Ponad 7000 lat temu, nie można było sobie DHL-em zamówić takiej muszli spondylusa, nie można było kupić na Allegro, nie można było kupić w sklepie, a jakimś cudem ten przedmiot niezwykle pewnie prestiżowy, bo taki oryginalny, niedostępny dla innych przywędrował tu na podkrakowskie ziemie - zauważył dyrektor muzeum.
Takie znaleziska udowadniają, że ówczesne społeczeństwo było dobrze zorganizowane i posiadało rozwinięte szlaki handlowe. Ludzie nie walczyli wyłącznie o przetrwanie, ale tworzyli też skomplikowane struktury społeczne i dbali o swój status.
Jakie innowacje przynieśli Celtowie i jak budowano dawny Kraków?
Przechodząc do nowszych okresów, zwiedzający poznają historię Celtów, którzy byli prawdziwymi innowatorami swoich czasów. To właśnie oni nauczyli mieszkańców tych ziem używania koła garncarskiego oraz zaawansowanej obróbki żelaza. Celtowie wyróżniali się także wyglądem, często tatuowali swoje ciała i rozjaśniali włosy wapnem, co miało nadawać im groźny wygląd, ale pomagało też w walce z insektami. Kolejne części wystawy prowadzą nas przez okres wpływów rzymskich aż do średniowiecza, gdy Kraków zaczynał nabierać miejskiego charakteru.
Ostatnia odsłona to jest czasy już po lokacji Krakowa, czyli około roku 1300. Niespodzianką albo odkryciem dla części osób może być fakt, że takich wież mieszkalno-obronnych w Krakowie było może nie tyle, co we Włoszech, ale ich było ponad 40 - wspomniał dr hab. Jacek Górski.
W części poświęconej średniowieczu można zobaczyć, jak budowano pierwsze kamienne kościoły oraz jak wyglądał krakowski rynek kilkaset lat temu. Znajdował się on wtedy kilka metrów niżej niż obecnie. Ciekawym detalem na wystawie są oryginalne cegły z trzynastego wieku, na których zachował się niezwykły ślad. Gdy glina jeszcze schła przed wypaleniem, na jednej z nich odcisnęła się łapa psa, który przebiegł przez warsztat rzemieślnika. To drobne, ale bardzo ludzkie znalezisko sprawia, że historia staje się nam bliższa. Muzeum Archeologiczne czeka na gości przez cały tydzień, oferując również specjalne ścieżki zwiedzania dla rodzin z dziećmi.