Odwołany proboszcz odpiera zarzuty biskupa. Spór dotyczy pieniędzy za ofiary mszalne

2026-10-14 12:03

Wierni z parafii św. Wawrzyńca w Grojcu nie ustają w wysiłkach o przywrócenie ks. Józefa Zborka na stanowisko proboszcza. Mimo zorganizowanego ostatnio protestu przed kościołem, kuria wydaje się nie ulegać presji. Sam odwołany kapłan opublikował oświadczenie, w którym odnosi się do stawianych mu zarzutów.

Tłum wiernych przed kościołem w Grojcu nocą. Na miniaturze dłonie księdza nad hostią. O sporze przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: norbert47, Policja Oświęcim/ Pixabay.com
  • Decyzja biskupa Romana Pindla o usunięciu ks. Józefa Zborka ze stanowiska proboszcza wywołała oburzenie wśród wiernych z parafii pw. św. Wawrzyńca w Grojcu. Jako wyraz poparcia dla swojego kapłana, po niedzielnym nabożeństwie zjednoczyli się, tworząc wspólnie kształt serca.
  • Władze diecezji bielsko-żywieckiej oskarżyły ks. Zborka o nielegalne czerpanie zysków ze stypendiów mszalnych oraz usunięcie dokumentacji parafialnej. Oprócz utraty probostwa nałożono na niego karę finansową w wysokości 5 tysięcy złotych. W swoim stanowisku duchowny zaprzecza tym oskarżeniom, argumentując, że środki z intencji przeznaczał na potrzeby remontowe parafii.
  • Mimo przeświadczenia o krzywdzącej decyzji kościelnych przełożonych, ks. Zborek zrezygnował z dalszej pracy w Grojcu. Wystosował jednak list z podziękowaniami dla parafian za ich niezłomną postawę i okazane mu serce.

Spór proboszcza z biskupem o pieniądze z intencji mszalnych. Ks. Józef Zborek wydał oświadczenie

Ksiądz Józef Zborek stał na czele wspólnoty w Grojcu przez trzy dekady, zyskując ogromne uznanie i sympatię okolicznych mieszkańców. Jego odwołanie przez ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, bp. Romana Pindla, wywołało falę niezadowolenia. Frustracja wiernych sięgnęła zenitu podczas wizyty hierarchy w świątyni, kiedy to interweniować musiała policja, aby umożliwić mu bezpieczne opuszczenie obiektu. Od tamtej pory napięcie nie opada, a obrońcy kapłana domagają się cofnięcia decyzji. Kuria pozostaje głucha na te apele, tłumacząc swoje kroki przewinieniami natury kanonicznej, których miał się dopuścić proboszcz. Szczegóły tych oskarżeń pozostawały dotąd niejawne. Zmieniło się to za sprawą samego zainteresowanego, który w obszernym piśmie wyjaśnił, o co dokładnie toczy się spór.

Sednem konfliktu okazały się ofiary wpłacane przez wiernych za odprawianie nabożeństw. Jak relacjonuje sam ks. Zborek w swoim oświadczeniu: „Ksiądz Biskup Roman Pindel w 2024 r. podjął decyzję o wszczęciu przeciwko mnie administracyjnego procesu karnego. Zostałem oskarżony o popełnienie przestępstwa przeciwko sakramentom, tj. bezprawnego czerpania korzyści z ofiar mszalnych, określonego w kan. 1383 Kodeksu Prawa Kanonicznego, a także o przestępstwo zniszczenia dokumentu kościelnego, tj. księgi intencji mszalnych, o którym stanowi kan. 1391 n. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego”.

Dalej duchowny wyjaśnia, że kościelne instytucje uznały go winnym w obu kwestiach. Utrata stanowiska proboszcza to konsekwencja rzekomych korzyści majątkowych z ofiar, natomiast za zniszczenie ksiąg intencji nałożono na niego grzywnę w wysokości 5 tysięcy złotych.

Były już gospodarz parafii w Grojcu zwraca jednak uwagę na naruszenie jego prawa do obrony. Jak tłumaczy, watykańska Dykasteria ds. Duchowieństwa odrzuciła jego apelację. Sprawa trafiła do Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, który choć początkowo przyjął wniosek, ostatecznie zamknął sprawę ze względów czysto proceduralnych.

Ks. Zborek uważa decyzję biskupa za krzywdzącą

Odwołany proboszcz zdecydowanie odrzuca argumentację kościelnych zwierzchników. W swoim liście podkreśla: „Decyzja Biskupa o pozbawieniu mnie urzędu proboszcza Parafii w Grójcu jest dla mnie niezrozumiała. Nie rozumiem również jej uzasadnienia. Nie wiem jakie korzyści rzekomo czerpałem z Mszy Świętych binowanych i ewentualnie trynowanych. Z uzasadnienia jakie daje Dykasteria ds. Duchowieństwa wynika, że za moją korzyść należy uznać przekazywanie stypendiów z mszy na rzecz prac, które były wykonywane w Parafii w Grójcu. Tymczasem stypendia z mszy binowanych i trynowanych przekazywałem do Kurii. Mam poczucie, że w moim przypadku w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa”. (Msze binowane i trynowane oznaczają odprawianie przez kapłana odpowiednio dwóch lub trzech nabożeństw jednego dnia – przyp. red.).

Mimo poczucia głębokiej niesprawiedliwości, kapłan ostatecznie podporządkował się woli hierarchy: „Jako kapłan pozostaję synem Kościoła i z szacunkiem odnoszę się do władzy Biskupa. Parafię pw. Św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam. Obowiązki proboszcza wykonywałem odpowiedzialnie, mając przez cały okres posługi na względzie dobro wiernych, a przez to dobro i korzyść Kościoła Katolickiego, który oni tworzą”.

Ks. Józef Zborek nie omieszkał również wyrazić ogromnej wdzięczności wobec lokalnej społeczności. W pierwszych słowach oświadczenia napisał: „Drodzy Parafianie Parafii Św. Wawrzyńca w Grójcu, przede wszystkim chciałbym Wam wszystkim podziękować za wszystkie te lata, podczas których mogłem pełnić moją posługę kapłańską pośród Was. Zawsze doświadczałem od Was wielkiej życzliwości oraz wsparcia. W sposób szczególny tego wsparcia i solidarności doświadczałem w ostatnich dniach. Dziękuję Wam za wszelkie dobro, które od Was płynie”.

Sonda
Czy Kościół w Polsce potrzebuje zmiany?
Rzecznik policji o tragedii w Kielcach 

ROLKI