Wypadek na krakowskim Podgórzu. Rodzice Oliwiera nie żyją
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 22 sierpnia, tuż przed godziną 18:00 na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej, zlokalizowanym na krakowskim Podgórzu. Prowadzący osobowego Volkswagena Golfa mężczyzna o personaliach Hubert B. nagle wpadł w poślizg, zjechał z trasy i z impetem uderzył w spacerującą chodnikiem parę trzydziestodwulatków.
Mateusz oraz Klaudia ponieśli śmierć na miejscu, a ich ośmiomiesięczny potomek Oliwier został poważnie ranny i trafił prosto do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.
Zgodnie z ustaleniami prowadzonymi przez śledczych, kierujący pojazdem najprawdopodobniej jechał z prędkością sięgającą nawet 70 km/h, podczas gdy w tym rejonie obowiązuje rygorystyczne ograniczenie do 30 km/h. Jedna z weryfikowanych obecnie hipotez zakłada również, że sprawca mógł stracić panowanie nad autem w trakcie próby driftowania.
Prokuratura postawiła Hubertowi B. oficjalny zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, po czym mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Oskarżony kierowca konsekwentnie nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Poprawa zdrowia Oliwiera w krakowskim szpitalu
W pierwszych dobach po zdarzeniu egzystencja malutkiego chłopca była mocno zagrożona. Niemowlę musiało przebywać na oddziale intensywnej terapii, gdzie specjaliści toczyli dramatyczną walkę o uratowanie jego życia.
Obecnie sytuacja zdrowotna pacjenta uległa znacznej poprawie. Jak potwierdziła w wywiadzie dla „Super Expressu” Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, pełniąca funkcję rzeczniczki Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu, dziecko opuściło już odział intensywnej terapii.
Jego stan można określić jako stabilny, poprawiający się – przekazała rzeczniczka.
Mały pacjent został pomyślnie przeniesiony na inny oddział krakowskiej placówki. Lekarze założyli mu gips na rękę oraz nogę, jednak jego parametry są w pełni ustabilizowane i nie ma bezpośredniego zagrożenia życia. Cały czas przy szpitalnym łóżku niemowlęcia czuwają członkowie najbliższej rodziny.
Te pozytywne rokowania medyczne stanowią niezwykle istotną informację dla krewnych malucha, którzy po nagłym odejściu Klaudii oraz Mateusza muszą mierzyć się z gigantyczną, wręcz niewyobrażalną dla nikogo życiową stratą.
Internetowa zbiórka funduszy dla osieroconego Oliwiera
Na jednej z platform internetowych wystartowała akcja charytatywna, której celem jest zbiórka pieniędzy dla osieroconego chłopczyka. Inicjatorzy tego przedsięwzięcia zaznaczają, że zgromadzone środki mają przede wszystkim zagwarantować Oliwierowi bezpieczeństwo finansowe na wszystkie nadchodzące lata.
To będzie jedna z najtrudniejszych zbiórek, jakie wspólnie przeprowadzimy – czytamy w opisie zbiórki.
Głównym założeniem organizatorów jest zebranie odpowiedniego kapitału, który w odległej perspektywie zostanie wykorzystany m.in. na ścieżkę edukacyjną oraz ułatwienie chłopcu bezproblemowego wejścia w dorosłość. Zgromadzone finanse pozwolą również w pewnym stopniu odciążyć jego prawnych opiekunów, jacy wkrótce wezmą na swoje barki trud jego wychowania.
Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty. Możemy jednak zrobić wszystko, aby nie zabrakło mu środków na edukację i spokojny start w dorosłe życie – napisano w opisie zbiórki.
Niemowlę niestety nigdy nie doświadczy obecności swoich biologicznych opiekunów w sposób, w jaki ma to miejsce w normalnym życiu. Chłopiec nie przypomni sobie ich głosu, zapomni o ich dotyku i nie spędzi z nimi radosnych chwil. Informacje o zmarłej matce oraz tragicznie zmarłym ojcu będzie czerpać wyłącznie z relacji bliskich, archiwalnych fotografii i ocalałych nagrań.
Inicjatorzy akcji oraz krewni gorąco apelują o wsparcie. Każda przekazana wpłata, nawet ta o najdrobniejszym nominale, a także każdorazowe udostępnienie linku do zbiórki, przyczynia się do zabezpieczenia przyszłości malca, któremu los w ciągu paru dni brutalnie odebrał oboje rodziców.