Pędził 120 km/h i zabił 51-latka na przejściu. 21-latek chce przepraszać bliskich zmarłego

2026-10-06 11:11

21-letni kierowca, który w sobotnie popołudnie śmiertelnie potrącił 51-latka na przejściu dla pieszych w Nowym Sączu, nie przyznaje się do udziału w nielegalnym wyścigu. Młody mężczyzna potwierdził jedynie fakt uderzenia pieszego. Zdecydował się nie składać wyjaśnień, jednak wyraził chęć przeproszenia rodziny ofiary. Z ustaleń śledczych wynika, że jego pojazd poruszał się z prędkością co najmniej 120 km/h, co pozbawiło 51-latka jakichkolwiek szans na przeżycie.

Moment uderzenia pieszego przez rozpędzone auto na pasach. O tragicznym wypadku w Nowym Sączu przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: brd24.pl/ Archiwum prywatne

Tragiczne potrącenie w Nowym Sączu

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę, 3 października, około godziny 17.30 na ulicy Piłsudskiego w Nowym Sączu. 51-letni mężczyzna zamierzał przejść przez drogę po wyznaczonym przejściu dla pieszych. Wtedy auto jadące prawym pasem zatrzymało się, aby umożliwić mu bezpieczne przejście. Niestety, kierujący Volkswagenem Passatem jadący lewym pasem nie zatrzymał się i wjechał prosto w przechodnia. Poszkodowany 51-latek zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Śledczy z prokuratury wysunęli hipotezę, że 21-letni kierowca Passata brał udział w nielegalnych wyścigach ulicznych.

- Prokurator przestawił 21-letniemu mężczyźnie zarzut o to, że kierując samochodem osobowym marki VW passat spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym w ten sposób, że uczestnicząc w nielegalnym wyścigu samochodowym, rażąco przekraczając dozwoloną prędkość, potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych 51-letniego mężczyznę, który w skutek doznanych wielonarządowych obrażeń ciała poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Mężczyzna nie przyznał się do uczestnictwa w nielegalnym wyścigu samochodowym, natomiast przyznał się do potrącenia pieszego. Odmówił składania wyjaśnień a także odpowiedzi na pytania prokuratora. Wyraził skruchę i wolę przeproszenia rodziny pokrzywdzonego. Ustalono, że mężczyzna poruszał się z prędkością co najmniej 120 km/h podczas gdy na tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h – powiedziała Justyna Rataj–Mykietyn, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu cytowana przez "Super Express".

Kierowca był wcześniej karany. Teraz trafił do aresztu

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, Justyna Rataj-Mykietyn, przekazała również, że sprawca był w przeszłości trzy razy karany za zbyt szybką jazdę. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. We wtorek, 6 października, w nowosądeckiej prokuraturze zaplanowano przesłuchanie drugiego z zatrzymanych kierowców, który według śledczych także brał udział w niedozwolonym wyścigu na ulicach miasta.

Czołgi i wyrzutnie rakiet w Bydgoszczy! Tłumy przyszły na wojskowy festyn

ROLKI