Spis treści
Dramat na Podhalu. Świadkowie uratowali czworonoga
Do zdarzenia doszło w miniony weekend.
Zanim na miejsce dotarli funkcjonariusze, świadkowie ujęli kobietę i nie pozwolili jej jechać dalej. Uwolnili także przywiązanego do samochodu psa. Mundurowi ustalili następnie, że nietrzeźwa kobieta prowadziła Audi, do którego haka za pomocą metalowego łańcucha przymocowany był czworonóg.
Na miejsce wezwano weterynarza, który zajął się poszkodowanym zwierzęciem. Pies miał rozległe i poważne obrażenia, a na drodze pozostały ślady krwi oraz fragmenty jego naskórka. Według ustaleń kobieta mogła przejechać z przywiązanym do auta psem około 400 metrów. Czworonogowi udzielono pomocy, po czym trafił do lecznicy weterynaryjnej.
- Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że kierująca miała blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zabezpieczyli również materiał z monitoringu, który może mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania. Wkrótce na miejsce po odbiór samochodu, którym kierowała kobieta, przyjechał mężczyzna, który jak się okazało - również był nietrzeźwy – informują krakowscy funkcjonariusze.
Sprawczyni stanie przed sądem. Mężczyzna również odpowie za swój czyn
Policjanci zatrzymali kobietę, która będzie odpowiadać za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz znęcanie się nad zwierzęciem. Za pierwsze z tych przestępstw grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przepadek samochodu lub jego równowartości. Taki środek może zostać zastosowany wobec kierowcy, który miał co najmniej 1,5 promila alkoholu w organizmie.
- Sprawa będzie również prowadzona pod kątem przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Zgodnie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, kto znęca się nad zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd może także orzec zakaz posiadania zwierząt, nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt oraz przepadek zwierzęcia – dodają policjanci.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Mężczyzna, który pojawił się na miejscu, aby odebrać Audi, również okazał się nietrzeźwy. W jego przypadku konsekwencje będą dotyczyć kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.