Śmierć 5-latki pod Tarnowem. Na dziecko zawaliła się budowana wiata garażowa

2026-10-03 22:11

Koszmarny wypadek na prywatnej posesji w Woli Rzędzińskiej niedaleko Tarnowa. W trakcie prowadzonych prac budowlanych drewniana wiata niespodziewanie runęła na pięcioletnią dziewczynkę. Poszkodowana w stanie krytycznym została przetransportowana do placówki medycznej, jednak jej życia nie udało się uratować.

Żółty śmigłowiec LPR lecący na tle błękitnego nieba. O wypadku w Woli Rzędzińskiej przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Grzegorz Kluczyński zdj. ilustracyjne
  • Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 3 października w godzinach przedpołudniowych.
  • Pięciolatka doznała rozległych obrażeń, gdy zawalił się na nią dach powstającej konstrukcji, po czym natychmiast przewieziono ją do tarnowskiej lecznicy.
  • Funkcjonariusze policji dokładnie badają przyczyny dramatu, a z pierwszych ustaleń wynika, że opiekunowie dziecka byli całkowicie trzeźwi.

Wola Rzędzińska pod Tarnowem: Konstrukcja wiaty przygniotła 5-latkę

Koszmar rozegrał się w okolicach godziny 11 na terenie prywatnej działki w powiecie tarnowskim. Trwały tam roboty związane ze wznoszeniem drewnianego zadaszenia garażowego. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn budowla nagle się przewróciła i spadła wprost na przebywające na zewnątrz dziecko. W wyniku tego zdarzenia dziewczynka odniosła bardzo rozległe obrażenia ciała.

Do akcji ratunkowej natychmiast ruszyły wszystkie dostępne służby. Na miejscu błyskawicznie zameldowały się zastępy straży pożarnej, policyjne patrole oraz załogi dwóch karetek pogotowia i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Wypadek na posesji. Szpital w Tarnowie przekazał fatalne wieści o 5-latce

Poszkodowana pięciolatka trafiła pod opiekę specjalistów z tarnowskiego szpitala. Zespoły medyczne przez wiele godzin prowadziły heroiczną walkę, aby przywrócić jej funkcje życiowe. Z czasem pojawiły się jednak najgorsze z możliwych informacji. Jak poinformowali dziennikarze radia RMF FM, obrażenia odniesione w wyniku wypadku okazały się na tyle poważne, że życia dziecka ostatecznie nie zdołano uratować.

Śmierć dziecka w powiecie tarnowskim. Ojciec budował wiatę

Mundurowi zebrali już pierwsze informacje dotyczące okoliczności tego makabrycznego zdarzenia. Wynika z nich, że prace przy budowie konstrukcji garażowej prowadził bezpośrednio ojciec dziewczynki. Służby dochodzeniowo-śledcze wciąż sprawdzają, z jakiego powodu drewniane elementy oderwały się i spadły na ziemię. Z oficjalnych komunikatów policji jednoznacznie wynika, że w chwili tragedii oboje rodzice pięciolatki nie znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Pogrzeb Milanka, który zginął przygnieciony płytą na cmentarzu

ROLKI