Czarna seria w Tatrach. Turysta spadł z Zawratu i zmarł. Kolejne osoby w szpitalach

2026-10-03 16:57

Tragiczny dzień w Tatrach. Turysta, który w sobotę spadł kilkaset metrów w rejonie przełęczy Zawrat, zmarł mimo reanimacji i wysiłków lekarzy. To nie był jedyny wypadek. Ratownicy TOPR od rana interweniowali przy kolejnych upadkach i urazach. W wyższych partiach gór zalega zmrożony śnieg.

Czerwono-biały śmigłowiec TOPR leci nad zboczem Tatr. O tragicznych wypadkach w górach przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Lukasz Janyst/ Shutterstock
  • Turysta spadł kilkaset metrów w rejonie Zawratu. Świadkowie rozpoczęli reanimację, którą później przejęli ratownicy TOPR.
  • Wcześniej ciężko ranny turysta spadł ze szlaku w rejonie Koziej Przełęczy i został zabrany śmigłowcem do szpitala.
  • TOPR ostrzega przed bardzo trudnymi warunkami. Zmrożony śnieg i oblodzenie sprawiają, że upadek na stromym stoku może skończyć się tragicznie.
Marek kochał freeride. Zginął w ukochanych Tatrach. Tak wygląda jego grób

Spadł kilkaset metrów. Nie udało się go uratować

Około południa ratownicy TOPR zostali wezwani w rejon przełęczy Zawrat. Mężczyzna spadł tam ze szlaku i pokonał kilkaset metrów. Świadkowie natychmiast rozpoczęli reanimację. Po dotarciu na miejsce ratownicy TOPR przejęli działania. Turysta był w stanie krytycznym. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Kolejne wypadki w Tatrach

Od rana ratownicy mieli ręce pełne roboty. W rejonie Koziej Przełęczy turysta spadł ze szlaku prowadzącego z Koziej Doliny. Doznał ciężkich obrażeń i śmigłowcem TOPR został zabrany do szpitala. Do kolejnego wypadku doszło w rejonie Małej Przełęczy. Turysta poślizgnął się i doznał urazu nogi. Dwie osoby spadły również Żlebem Kulczyńskiego. Miały lżejsze obrażenia i były ewakuowane śmigłowcem.

TOPR interweniował także na szlaku między Zawratem a Świnicą. Utknęła tam kobieta, która dostała ataku paniki i nie była przygotowana na panujące w górach warunki.

Zmrożony śnieg jest wyjątkowo niebezpieczny

Ratownicy podkreślają, że obecne warunki są bardzo trudne. W wyższych partiach Tatr zalega zmrożony śnieg, a na stromych stokach łatwo o poślizg i niebezpieczny upadek.

- Nawet szczególnie ludzie, którzy mają duże doświadczenie górskie, umiejętność chodzenia w rakach, mają sprzęt, mają czekan, mają kask, często się cofną w takich warunkach - mówił dyżurny ratownik TOPR Grzegorz Kubicki.

Jak zaznaczył, na oblodzonych, stromych stokach zatrzymanie upadku za pomocą czekana może być bardzo trudne, a czasem praktycznie niemożliwe. Część poszkodowanych turystów miała przy tym jedynie raczki, które nie są przeznaczone do poruszania się w wymagającym, wysokogórskim terenie.

ROLKI