Pijany 53-latek wjechał do zbiornika wodnego. Suzuki zaczęło tonąć

2026-06-30 12:37

W miejscowości Skawce w powiecie wadowickim 53-letni kierowca wjechał autem do akwenu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2,8 promila alkoholu i cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Z tonącego samochodu wydostał się o własnych siłach.

Wjechał do zalanego kamieniołomu. Pijany kierowca wyciągnięty na brzeg

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy popołudnie, około godziny 16:00. Kierujący autem terenowym marki Suzuki Jimny wjechał wprost do zbiornika wodnego na terenie nieczynnego kamieniołomu w Skawcach. Pojazd momentalnie zaczął iść na dno, jednak kierowca zdołał uciec z kabiny przed całkowitym zatonięciem. O własnych siłach dotarł na brzeg, gdzie został zatrzymany przez patrolujących okolicę funkcjonariuszy z Komisariatu Wodnego Policji z Krakowa.

Policjanci na miejscu sprawdzili stan zdrowia 53-letniego mieszkańca gminy Mucharz, a następnie zbadali go alkomatem. Wynik pomiaru był jednoznaczny: mężczyzna miał 1,36 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co daje ponad 2,8 promila. Taki poziom stężenia alkoholu we krwi oznacza skrajne zagrożenie zarówno dla samego kierowcy, jak i innych uczestników ruchu.

Konsekwencje dla 53-latka. Co grozi pijanemu kierowcy?

Sprawdzenie 53-latka w policyjnych systemach wykazało, że nie powinien on w ogóle zasiadać za kierownicą, ponieważ miał wcześniej cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna prowadził pojazd mimo obowiązującego zakazu i w stanie skrajnego upojenia alkoholowego.

Na miejsce wezwano strażaków, między innymi z PSP Wadowice i OSP Mucharz, którzy za pomocą specjalistycznego sprzętu wydobyli zatopione Suzuki z wody. Akcja przebiegła sprawnie, a pojazd został wyciągnięty na powierzchnię. Kierowca odpowie za swoje bezmyślne zachowanie przed sądem.

Sonda
Czy kary dla pijanych kierowców powinny być wyższe?
Śmiertelny wypadek w centrum Lublina