- Nad Polskę nadciąga potężny niż znad Atlantyku, który zastąpi mroźny wyż i przyniesie gwałtowną zmianę pogody.
- Po mrozach sięgających -20°C nastąpi spektakularne ocieplenie; od wtorku 10 lutego temperatury zaczną rosnąć, osiągając w drugiej połowie tygodnia nawet 15°C na południu kraju.
- Nagły wzrost temperatury spowoduje masowe roztopy śniegu i lodu, a także opady deszczu, co może stworzyć trudne warunki na drogach.
- Dynamicznej pogodzie towarzyszyć będzie gwałtowny spadek ciśnienia atmosferycznego (o ponad 30 hPa), co może negatywnie wpłynąć na samopoczucie, powodując m.in. bóle głowy i senność.
Pogodowy olbrzym znad Atlantyku przyniesie roztopy. Po -20 stopniach będzie nawet +15!
Obecnie Polska wciąż znajduje się pod wpływem mroźnego wyżu znad Skandynawii, który sprowadził nad nasz kraj arktyczne powietrze. To właśnie on jest odpowiedzialny za mrozy, które w poniedziałkowy poranek, 9 lutego, dały się we znaki mieszkańcom północno-wschodnich regionów. Termometry pokazały tam nawet -20 stopni Celsjusza. W ciągu dnia w większości kraju wciąż panuje mróz, a bezchmurne niebo jest ostatnim tchnieniem stabilnej, zimowej aury.
Ten krajobraz to już jednak przeszłość. Jak informuje portal TwojaPogoda.pl, miejsce ustępującego wyżu zajmuje już głęboki i dynamiczny układ niskiego ciśnienia. Ten pogodowy „olbrzym” pędzi znad Atlantyku w kierunku Bałtyku, niosąc ze sobą nieuchronną zmianę. Mroźne powietrze zostanie błyskawicznie wypchnięte, a w jego miejsce niż zaciągnie ciepłe masy powietrza z południa kontynentu. Pierwsze oznaki odwilży pojawią się już we wtorek na zachodzie i południu, a w środę dodatnie temperatury obejmą już cały kraj. Druga połowa tygodnia to prawdziwa eksplozja ciepła. Na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu, dzięki zjawisku wiatru fenowego, znanego w górach jako halny, słupki rtęci mogą pokazać nawet od 12 do 15 stopni Celsjusza. Gwałtowny wzrost temperatury oznacza jedno – masowe roztopy.
Polecany artykuł:
Gwałtowny spadek ciśnienia uderzy w Polaków. Bóle głowy i senność to dopiero początek
Nagła zmiana aury nie pozostanie bez wpływu na nasze zdrowie i samopoczucie. Dynamiczny niż przyniesie ze sobą drastyczne wahania ciśnienia atmosferycznego, które dla wielu osób mogą okazać się bardzo dotkliwe. Jak podaje serwis TwojaPogoda.pl, w poniedziałek barometry wskazują jeszcze wysokie wartości rzędu 1015-1020 hPa. Jednak do czwartku ciśnienie poleci na łeb, na szyję, spadając do zaledwie 980-985 hPa. Taki spadek, o ponad 30 hPa w tak krótkim czasie, to potężne obciążenie dla organizmu, zwłaszcza dla osób wrażliwych na zmiany pogody, czyli tak zwanych meteoropatów.
Możemy spodziewać się dotkliwych bólów głowy, migren, a także bólu stawów. Wiele osób będzie odczuwać ogólne rozbicie, apatię i nieuzasadnioną senność.