Polscy strażacy zakończyli misję na południu Europy. Pracowali w ekstremalnych warunkach

2026-08-31 19:20

Na lotnisku Kraków-Balice w poniedziałek wylądowała ostatnia grupa polskich strażaków, którzy od początku sierpnia pełnili służbę w Hiszpanii. Funkcjonariusze pomagali hiszpańskim służbom w gaszeniu pożarów lasów oraz brali udział we wspólnych ćwiczeniach.

Powrót ratowników. Polscy strażacy wrócili z Hiszpanii do kraju

Do Polski wrócili już wszyscy strażacy, którzy zostali skierowani do Hiszpanii w ramach europejskiego programu wzajemnej pomocy podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych. W poniedziałek na krakowskim lotnisku w Balicach wylądowała trzecia, ostatnia zmiana polskich funkcjonariuszy.

Starszy brygadier Grzegorz Borowiec z Komendy Głównej PSP, który dowodził trzecią zmianą, podczas spotkania z mediami opowiedział o działaniach prowadzonych w Hiszpanii. Polacy pomagali w gaszeniu pożarów, a w czasie, gdy sytuacja była spokojniejsza, uczestniczyli w ćwiczeniach przygotowujących do pracy w trudnym terenie.

– Ideą prepozycjonowania jest to, żeby być zawczasu na miejscu, które jest potencjalnie narażone na duże pożary. Kiedy nie było pożarów, mieliśmy zajęcia organizowane z Hiszpanami po to, żeby wymieniać się doświadczeniem, żeby uczyć się od nich sposobów, w jaki oni prowadzą działania gaśnicze, a w momencie, kiedy były zdarzenia, po prostu zabieraliśmy cały nasz sprzęt i jechaliśmy pomagać gasić – powiedział Grzegorz Borowiec.

Trzecia zmiana polskich strażaków pomagała w gaszeniu dwóch pożarów. Dowódca grupy zwrócił uwagę, że praca na południu Europy wiązała się z wyjątkowo wymagającymi warunkami. Strażacy musieli mierzyć się z bardzo wysokimi temperaturami, inną roślinnością, trudnym ukształtowaniem terenu oraz szybko rozprzestrzeniającym się ogniem.

– Praca w takich warunkach jest bardzo ciężka, natomiast daje też ogromne możliwości zapoznania się z tym, z czym mierzą się na co dzień strażacy z południa Europy – zaznaczył, zwracając uwagę m.in. na to, że w Hiszpanii wykorzystywane są do pożarów śmigłowce gaśnicze. – Dużo przywieźliśmy ze sobą doświadczenia, które wykorzystamy z pewnością w przyszłości na korzyść kraju – dodał Borowiec. Zauważył, że zdobyta wiedza i nowe umiejętności pozwalają przygotować polskie służby do wyzwań wynikających ze zmian klimatycznych.

Historyczna misja. 105 polskich strażaków w Hiszpanii w ramach wielkiej akcji

Jak przekazał zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski, w całej operacji uczestniczyło 105 polskich strażaków. Do Hiszpanii wyjeżdżali w trzech następujących po sobie grupach, z których każda liczyła 35 osób. W tym roku w sześciu krajach Europy szczególnie narażonych na pożary – Hiszpanii, Portugalii, Francji, Włoszech, Grecji i na Cyprze – działało w sumie 777 strażaków z 14 państw.

– To prepozycjonowanie jest największym w historii – podkreślił.

Polscy strażacy wyjechali do Hiszpanii w odpowiedzi na oficjalną prośbę tamtejszych władz. Do działań skierowano funkcjonariuszy z modułów GFFF (Ground Forest Fire Fighting), wyspecjalizowanych w gaszeniu pożarów lasów z ziemi, także w terenie niedostępnym dla ciężkich pojazdów gaśniczych. Zespoły korzystają głównie z narzędzi ręcznych, pozwalających walczyć z ogniem bez użycia wody. Współpracują również ze śmigłowcami i samolotami gaśniczymi, które zrzucają wodę wykorzystywaną później do dogaszania ognia.

Misja polskich strażaków odbywała się w ramach europejskiego programu wzajemnego wsparcia w przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych, nazywanego przez PSP prepozycjonowaniem (pre-positioning). Polega on na wcześniejszym kierowaniu odpowiednio przygotowanych zespołów do najbardziej zagrożonych regionów Europy, dzięki czemu mogą szybko przystąpić do działania w razie pojawienia się niebezpieczeństwa. Program realizuje Unia Europejska w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (UCPM).  

Express Biedrzyckiej | "Ta afera MOŻE TĄPNĄĆ sceną polityczną!". Prof. Słomka UJAWNIA kulisy wokół Zondacrypto