- Jeszcze w tym miesiącu zostanie uruchomiony fotoradar przy zakopiance w Jaworniku, na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką numer 955.
- Urządzenie będzie kontrolować samochody jadące w kierunku Zakopanego, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 60 km/h.
- Fotoradar, wcześniej działający w Krzyszkowicach, ma poprawić bezpieczeństwo na tym niebezpiecznym skrzyżowaniu, gdzie w ostatnich latach doszło do ponad dwudziestu wypadków i kolizji.
Fotoradar z Krzyszkowic trafił na zakopiankę
Przez wiele miesięcy fotoradar w Krzyszkowicach bił wszelkie rekordy, stając się prawdziwą maszyną do generowania mandatów. Jego skuteczność była porażająca – w ciągu zaledwie sześciu miesięcy zarejestrował ponad 51 tysięcy kierowców, którzy zlekceważyli ograniczenia prędkości. Po tym, jak w Krzyszkowicach uruchomiono bezkolizyjne skrzyżowanie, zasadność jego dalszej pracy w tym miejscu została poddana analizie. Władze podjęły decyzję o przeniesieniu urządzenia tam, gdzie jego obecność jest bardziej uzasadniona i gdzie może przynieść realną poprawę bezpieczeństwa.
Jak podaje Radio Kraków, wybór padł na Jawornik, miejsce znane z wysokiej wypadkowości. Zmiana lokalizacji ma na celu walkę z niebezpiecznymi zachowaniami kierowców na tym odcinku drogi. - Po uruchomieniu bezkolizyjnego skrzyżowania w miejscowości Krzyszkowice zapadła decyzja o przeniesieniu go do Jawornika. Dopuszczalna prędkość w miejscu pomiaru na skrzyżowaniu Drogi Krajowej 7 z Drogą Wojewódzką 955 to 60 km/h. Miejsce to jest miejscem niebezpiecznym i montaż tego urządzenia ma poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego – wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Sabina Stefańczyk z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Fotoradar ma poprawić bezpieczeństwo na zakopiance
Decyzja o instalacji fotoradaru w Jaworniku nie jest przypadkowa. Skrzyżowanie Zakopianki z drogą wojewódzką 955, prowadzącą do Sułkowic, od lat jest czarnym punktem na mapie małopolskich dróg. Statystyki są alarmujące: w ostatnich kilku latach doszło tam do ponad dwudziestu wypadków i kolizji, w tym również zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym. Ograniczenie prędkości do 60 km/h w tym rejonie jest kluczowe, a kierowcy często je ignorują, pędząc w stronę górskich kurortów.
Nowy fotoradar ma być bezwzględnym narzędziem w walce z brawurą. Jego obecność ma zdyscyplinować kierowców i wymusić przestrzeganie przepisów, co w efekcie ma przyczynić się do znacznego spadku liczby niebezpiecznych zdarzeń.