Góry Leluchowskie w Małopolsce. Zapomniane pasmo na pograniczu
Małopolskie góry to nie tylko Tatry. W regionie znajdziemy wiele miejsc, które umożliwiają wręcz nieograniczoną eksplorację. Jednym z nich są z pewnością położone na południu województwa małopolskiego Góry Leluchowskie, zwane również Pasmem Leluchowskim lub grupą Zimnego i Dubnego. Zasadniczo uznaje się je za część Beskidu Sądeckiego, choć w nowszych regionalizacjach są również utożsamiane (wraz z Górami Lubowelskimi) z Pogórzem Popradzkim.
Pasmo Leluchowskie zamyka się w granicach: od zachodu – Dolina Popradu (od Leluchowa do Muszyny), od północy i wschodu – dolina Muszynki, a od południa – grzbietami między zlewnią Topl’i oraz Popradu. Najwyższym szczytem tego małopolskiego pasma górskiego jest Kraczonik wznoszący się na wysokość 936 m n.p.m. Z kolei najważniejszym (pod względem turystycznym) szczytem jest Dubne (904 m n.p.m.), gdyż to tam, jak pisze Bogdan Mościcki w publikacji „Beskid Sądecki i Małe Pieniny. Przewodnik”, znajduje się skrzyżowanie szlaków.
Warto dodać, że Góry Leluchowskie są właściwie zapomniane i rzadko odwiedzane przez turystów. To raczej miejsce, które trzeba eksplorować „na dziko”, choćby z racji faktu istnienia niewielu, bo zaledwie trzech głównych szlaków. Żółty wiedzie od Muszyny przez Dubne do Wojkowej i Muszynki. Z kolei niebieski prowadzi od Powroźnika przez Dubne po Kraczonik i Leluchów, a czerwony na odcinku: Obručné – Kamienny Horb – Pusta – Wysoka Horka – Bukowina – Przełęcz Tylicka.
W Górach Leluchowskich znajdziemy wiele miejsc wartych odwiedzenia. Należą do nich choćby Rezerwat Przyrody Okopy Konfederackie. To obszar leżący w rejonie okopów konfederatów barskich, utworzony w 1963 roku. Celem ochrony jest zachowanie wspomnianych już okopów, wzniesionych tam w drugiej połowie XVIII wieku. To oczywiście nie wszystko. To Pasmo Górskie zamieszkiwali niegdyś Łemkowie, których wysiedlono w 1947 roku w ramach akcji „Wisła”. Pozostały tam jednak pamiątki i perełki architektoniczne tamtych lat, m.in. Cerkiew św. Kosmy i Damiana w Wojkowej.
Jak podaje Bogdan Mościcki, wspomniana Wojkowa jest jedyną wsią leżącą obecnie w głębi gór, które kiedyś tętniły życiem. Miejscowość ta leży na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Wiodą stamtąd szlaki piesze (Muszyna – Malnik – Wojkowa – Muszynka), a także szlaki rowerowe (Muszyna – Leluchów – Dubne – Wojkowa – Powroźnik – Muszyna).
Przy okazji pobytu w Górach Leluchowskich warto z pewnością odwiedzić uzdrowisko Muszyna, a także przygraniczne słowackie miejscowości, takie jak Legnawa (ścieżka rowerowa), Mały Lipnik czy Sulin.
Informacje praktyczne: dojazd, parking i noclegi
Planując wyprawę w Góry Leluchowskie, warto wziąć pod uwagę specyfikę regionu. Najlepszą bazą wypadową jest Muszyna lub Krynica-Zdrój, skąd można dojechać samochodem do początków szlaków. Bezpłatny parking można znaleźć np. w Miliku, tuż za torami kolejowymi przy wiacie turystycznej, lub w centrum Muszyny. Należy pamiętać, że transport publiczny w głębi pasma jest bardzo ograniczony i sprowadza się głównie do kursującego w dni robocze busa na trasie Wojkowa – Muszyna. Ruch pasażerski na linii kolejowej do Leluchowa został zawieszony wiele lat temu.
Infrastruktura turystyczna w samym sercu Gór Leluchowskich praktycznie nie istnieje – brakuje tu schronisk PTTK czy gęstej siatki agroturystyk. Noclegów najlepiej szukać w okolicznych miejscowościach uzdrowiskowych. Przykładowo, w Krynicy-Zdroju działa Dom Turysty PTTK „Rzymianka”. Dla miłośników bardziej surowych warunków ciekawostką może być wiata i schron po słowackiej stronie, niedaleko granicy, przy źródle Kráľova studňa, gdzie można przenocować.
Propozycje jednodniowych wycieczek i pętli turystycznych
Choć niewielka liczba szlaków utrudnia tworzenie pętli, istnieją sprawdzone warianty jednodniowych wycieczek. Klasyczną propozycją jest trasa z Muszyny, prowadząca przez Malnik (726 m n.p.m.), węzłowy szczyt Dubne (904 m n.p.m.) i najwyższy w paśmie Kraczonik (936 m n.p.m.). Zejście prowadzi do Leluchowa, skąd do Muszyny można wrócić wzdłuż malowniczej doliny Popradu. Całość zajmuje około 6 godzin. Taka pętla pozwala poznać najciekawsze zakątki pasma, oferując po drodze jedne z nielicznych punktów widokowych, m.in. z polan na Malniku.
Dla bardziej ambitnych turystów interesującą opcją jest długa, prawie 30-kilometrowa pętla z miejscowości Milik. Trasa wiedzie niebieskim szlakiem na stronę słowacką przez Kurczyńską Magurę (894 m n.p.m.), następnie przez Leluchów wraca na polskie szlaki, prowadząc przez Dubne i Muszynę z powrotem do Milika. Innym pomysłem jest liniowe przejście z Krynicy-Zdroju przez Powroźnik, Czarne Garby, Wojkową aż do Muszynki, co jednak wymaga zorganizowania transportu powrotnego.
Na co uważać w Górach Leluchowskich? Poziom trudności i oznakowanie szlaków
Góry Leluchowskie, choć niewysokie, potrafią być wymagające. Ich główną cechą jest dzikość, co przekłada się na stan szlaków i nawigację. Trasy w dużej mierze prowadzą przez gęste lasy, a podejścia, jak to na Kraczonik, bywają strome. Charakterystycznym utrudnieniem jest błoto, które po opadach lub wczesną wiosną potrafi zdominować wiele odcinków. Należy być również przygotowanym na to, że sam grzbiet Kraczonika jest miejscami wąski, skalisty i dość eksponowany.
Nawigacja bywa mocno utrudniona, a oznakowanie nie zawsze jest dobrze widoczne. Na szlakach można natknąć się na powalone drzewa, a w rejonie Wojkowej trasa biegnie przez polany, gdzie łatwo zgubić właściwą ścieżkę. Dodatkowym problemem bywają zniszczenia spowodowane wycinką drzew, pozostawiające głębokie koleiny. Z tego powodu, oprócz tradycyjnej mapy, zdecydowanie warto mieć ze sobą urządzenie z wgranym śladem GPS, które może okazać się nieocenioną pomocą w trudniejszym terenie.