- W czwartek, 8 stycznia, w całej Małopolsce wystąpiły intensywne opady śniegu i mróz, sięgający -11°C w Zakopanem.
- Trudne warunki pogodowe sparaliżowały ruch drogowy, powodując gigantyczne korki na głównych trasach, w tym na autostradzie A4, oraz utrudnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej w Krakowie.
- Synoptycy zapowiadają, że w nocy z czwartku na piątek mróz jeszcze się nasili, a temperatura na Podhalu może spaść nawet do -17 stopni Celsjusza.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Zimowa aura nie odpuszcza
Czwartkowy poranek (8 stycznia 2026 roku) przywitał mieszkańców Małopolski krajobrazem jak z zimowej pocztówki, jednak dla kierowców oznacza to przede wszystkim poważne kłopoty. W całym regionie niebo jest zasnute chmurami, z których nieustannie sypie śnieg. Synoptycy prognozują, że najintensywniejsze opady wystąpią na południu województwa, a także w rejonach podgórskich i górskich.
Termometry w całym regionie wskazują wartości poniżej zera. Podczas gdy w Krakowie, Bochni czy Oświęcimiu temperatura oscyluje w granicach -4 do -5 stopni Celsjusza, na Podhalu panuje siarczysty mróz. W Zakopanem odnotowano aż -11 stopni, a w Rabce-Zdroju i Nowym Sączu około -7 stopni Celsjusza.
Paraliż na drogach i gigantyczne korki
Pogoda błyskawicznie przełożyła się na sytuację na drogach, którą policja i drogowcy określają jako bardzo trudną. Nawet główne arterie komunikacyjne, w tym autostrada A4 na odcinku między Tarnowem a Katowicami, są białe lub pokryte niebezpiecznym błotem pośniegowym. Ruch znacznie spowolnił, a kierowcy zmuszeni są do jazdy z minimalną prędkością, by uniknąć poślizgu.
Na drogach wjazdowych do największych miast, takich jak Kraków, Tarnów czy Nowy Sącz, tworzą się wielokilometrowe zatory. Policja z Zakopanego apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Jeszcze gorsza sytuacja panuje na mniej uczęszczanych trasach powiatowych i gminnych. W wielu miejscach zalega głęboki śnieg, a niektóre odcinki mogą być całkowicie nieprzejezdne.
Wypadki i problemy w komunikacji miejskiej
Trudne warunki drogowe dały się we znaki również komunikacji publicznej. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie poinformowało o skróceniu tras kilku linii podmiejskich, m.in. 214, 260 i 270. Autobusy z powodu zalegającego śniegu nie są w stanie dotrzeć do swoich pętli końcowych.
Niestety, nie obyło się bez niebezpiecznych zdarzeń. Trudny poranek mieli kierowcy w regionie sądeckim. W Krynicy-Zdroju na ulicy Zieleniewskiego samochód osobowy dachował, na szczęście jego kierowcy nic się nie stało. Mniej szczęścia miał 15-letni pieszy, który został potrącony na śliskiej nawierzchni przy ulicy Grunwaldzkiej w Nowym Sączu. Chłopiec z obrażeniami trafił do szpitala.
Noc przyniesie jeszcze większy mróz
Synoptycy ostrzegają, że to nie koniec zimowej aury. Choć opady śniegu mają stopniowo słabnąć, nadchodząca noc z czwartku na piątek przyniesie znaczne ochłodzenie. W Krakowie i na północy regionu termometry mogą pokazać od -7 do -9 stopni. Prawdziwie arktyczne warunki spodziewane są na południu: w Nowym Sączu prognozuje się -12°C, w Rabce-Zdroju -16°C, a w Zakopanem nawet -17°C. Służby apelują do mieszkańców o ostrożność i odpowiednie zabezpieczenie się przed silnym mrozem.