Spis treści
Majówkowe interwencje TOPR w Tatrach. Ratownicy pomogli 22 osobom
Tegoroczny długi weekend majowy przyniósł tatrzańskim ratownikom sporo pracy. W tym czasie udzielili pomocy 22 turystom. Najwięcej trudności sprawiały sytuacje, w których nieprzygotowani wspinacze nie byli w stanie samodzielnie zejść z gór. Jeden z najpoważniejszych incydentów miał miejsce 1 maja w okolicach Wielkiej Turni, gdzie samotny wędrowiec utknął w wymagającym terenie. Aby sprowadzić go w bezpieczne miejsce, ekipa ratunkowa musiała użyć lin, potem mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem do Zakopanego. Tego samego dnia pomocy wymagała też dwójka turystów na Rysach, których ratownicy sprowadzili do schroniska nad Morskim Okiem. Dzień później dramatyczne chwile przeżyła trójka wędrowców uwięzionych na odcinku między Świnicą a Zawratem. Z powodu braku odpowiedniego wyposażenia ratownicy najpierw dostarczyli im sprzęt, a następnie wyprowadzili na szczyt Świnicy, skąd ostatecznie ewakuowano ich śmigłowcem ze względu na silne wyczerpanie.
Wysokie Tatry nadal w zimowej aurze. TOPR przypomina o sprzęcie
Drugiego maja śmigłowiec lądował także, aby zabrać mężczyznę z urazem kolana i turystę mającego poważny problem okulistyczny, który wymagał pilnego transportu lotniczego do krakowskiego szpitala. W kolejnych dobach majówki dominowały lżejsze urazy kończyn, osłabienie, przypadki zgubienia szlaku. Interwencje prowadzono między innymi w rejonie Nosala, Małego Cichego i w Dolinie Strążyskiej. Z kolei wieczorem 3 maja ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów ewakuowano kobietę, która doznała urazu stopy. Pomoc dotarła również do turystki poszkodowanej na szlaku do Morskiego Oka – w wyniku upadku odniosła ona obrażenia łokcia oraz głowy. TOPR apeluje o rozwagę, zaznaczając, że mimo wiosennych temperatur w dolinach, wysoko w górach wciąż leży śnieg. Do bezpiecznego poruszania się w takich warunkach niezbędny jest kask, czekan oraz raki.