Spis treści
- Kapitan przerwał lot do Oslo. Wkroczyła straż graniczna z Balic
- Do samolotu wkroczył specjalny zespół Straży Granicznej
- Mieszkaniec Gdańska nie poleciał do Oslo. Został usunięty z rejsu
- Dostał mandat za awanturę. To może nie być koniec problemów gdańszczanina
- Polecenia załogi samolotu to nie sugestia, to obowiązek
Kapitan przerwał lot do Oslo. Wkroczyła straż graniczna z Balic
Mężczyzna z Gdańska opuścił pokład i otrzymał mandat, co stanowi zaledwie początek jego kłopotów. Niewykluczone, że linia lotnicza zażąda od niego zwrotu kosztów za spowodowanie opóźnienia i zakłóceń.
Sytuacja miała miejsce w ubiegłą środę, 21 października po południu na terenie krakowskiego portu lotniczego w Balicach.
Strażnicy graniczni pełniący tam dyżur zostali zaalarmowani przez obsługę lotniska o pilnej potrzebie interwencji na pokładzie maszyny, która właśnie szykowała się do rejsu do stolicy Norwegii.
Z informacji przekazanych przez załogę wynikało, że jeden z podróżnych ignorował ich instrukcje. Z biegiem czasu jego zachowanie przybierało na agresji.
Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że dowódca statku powietrznego nakazał wstrzymać procedurę startową. Maszynę wycofano i skierowano ponownie na miejsce postoju.
Do samolotu wkroczył specjalny zespół Straży Granicznej
W odpowiedzi na wezwanie wysłano członków Zespołu Interwencji Specjalnych z krakowskiej placówki, wchodzącej w skład Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
Funkcjonariusze po wejściu do samolotu wydali krewkiemu pasażerowi stosowne polecenia. W obliczu mundurowych 32-letni mężczyzna natychmiast się uspokoił i wykonał ich polecenia.
Nie było potrzeby stosowania siły fizycznej, kajdanek ani innych środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna dobrowolnie opuścił pokład w asyście strażników
– taką informację przekazała w oficjalnym komunikacie Justyna Drożdż, reprezentująca karpacki oddział Straży Granicznej.
Mieszkaniec Gdańska nie poleciał do Oslo. Został usunięty z rejsu
Po wylegitymowaniu okazało się, że awanturnikiem jest 32-letni Polak na co dzień mieszkający w Gdańsku. Obsługa lotu sporządziła szczegółowy raport dotyczący całego incydentu, uzasadniający konieczność wyproszenia go z samolotu. To posłużyło za bazę do dalszego postępowania.
Gdańszczanin trafił do pomieszczeń zajmowanych przez Straż Graniczną. Jego podróż dobiła końca w Krakowie. Maszyna odleciała do Norwegii bez niego na pokładzie.
Dostał mandat za awanturę. To może nie być koniec problemów gdańszczanina
Za ignorowanie komend kapitana samolotu, 32-latek został ukarany grzywną w postaci mandatu. Jednakże jego portfel może ucierpieć znacznie bardziej. Zatrzymanie startu, powrót na stanowisko oraz interwencja służb wiążą się z wymiernymi kosztami dla linii lotniczej.
Niewykluczone, że przewoźnik zdecyduje się pociągnąć Polaka do odpowiedzialności finansowej, występując na drogę cywilną.
Polecenia załogi samolotu to nie sugestia, to obowiązek
Od momentu, gdy drzwi maszyny zostaną zamknięte, każdy pasażer musi bezwzględnie podporządkować się instrukcjom wydawanym przez załogę. Ma to kluczowe znaczenie dla zachowania bezpieczeństwa i płynności lotu.
Wśród podstawowych nakazów znajduje się m.in. zajęcie wyznaczonego fotela, użycie pasów bezpieczeństwa, odpowiednie ulokowanie bagażu, a także wyłączenie elektroniki lub przełączenie jej w tryb samolotowy. Należy również powstrzymać się od wszelkich działań, które mogą zakłócać pracę personelu pokładowego.